Franz Kafka, „List do ojca”


Państwowy Instytut Wydawniczy, 1979
Tłumaczenie: Janusz Sukiennicki
Liczba stron: 60
Źródło: Biblioteka w Wołominie

Próbując zrozumieć Kafkę, zaczynam trochę naokoło, bo od listu.

Przy Wspaniałości życia wspominałam, że nie rozumiem twórczości Kafki, ale jego życie mnie bardzo fascynuje. Długo nie mogłam wyrzucić z głowy tego, co wyczytałam w tej książce, krótko mówiąc – Kafka za mną chodził ^^’ Dlatego przy ostatniej wizycie w bibliotece pomaszerowałam do odpowiedniego regału i chwyciłam najcieńszą książkę, która była sygnowana nazwiskiem Kafki. Tak oto zapoznałam się z Listem do ojca.

Przyznam się szczerze, czytałam ten list z myślą, że wchodzę z butami w czyjąś intymność. Listy to często najlepsze źródło informacji o człowieku, ale jednocześnie stanowią część jego prywatności. Wiem, bo sama piszę ;) A wrażenie jeszcze pogłębiał fakt, że niektóre wątki były naprawdę bardzo osobiste.

Chociażby sama relacja z ojcem, właścicielem sklepu, który nigdy Franza nie rozumiał. Z listu wynika, że Kafka jako dziecko był zaniedbywany pod względem emocjonalnym (jego problemy nigdy nie były ważne, relacje z innymi ludźmi nie miały większego znaczenia), a jednocześnie sporo od niego wymagano. Rodzice nawet nie zdawali sobie sprawy z wrażliwości własnego dziecka, które nabawiło się we wczesnym wieku kompleksów i miało wrażenie, że nie ukończy pierwszej klasy, bo jest kretynem. A tymczasem ukończyło ją z wyróżnieniem.

Wyłania się tutaj obraz ojca Kafki jako człowieka nerwowego, nieumiejącego cieszyć się życiem i nierozumiejącego swoich dzieci. Relacja ojciec-syn była toksyczna tak naprawdę od samego początku. Przykro było czytać o tym, jak ojciec bagatelizował różne ważne sprawy, Franz nawet oskarżał go o wpędzanie własnego dziecka w choroby. Można by się zastanawiać, ile było w tym prawdy.

Mam wrażenie, jakby ojciec Kafki nie traktował go jak mężczyzny. Wszelkie rozważania o małżeństwie pokazują, że dla Hermanna Kafki najważniejsze w małżeństwie były

siła i szydzenie z drugiego, zdrowie i pewnego rodzaju nieumiarkowanie, uzdolnienia oratorskie i nieudolność, zadufanie w sobie i niezadowolenie z drugiego człowieka, poczucie wyższości wobec innych i tyrania, znajomość ludzi i nieufność wobec większości, a potem również i zalety, beż żadnych wad, jak pilność, wytrwałość, przytomność umysłu, śmiałość.

Skomplikowane, prawda? Wielu z tych cech Franz nie posiadał. Dlatego też jego myśli o małżeństwie były tak naprawdę bez sensu.

Znajduję sporo aktualnych spraw w tym liście. Niektóre problemy (zbyt wysokie wymagania, ambicja, wieczne niezadowolenie z dzieci) są ponadczasowe i obecnie na przykład dużo się o tym mówi.

Kafka napisał ten list w wieku 36 lat, kilka lat przed śmiercią. Odbieram te kilkadziesiąt stron jako próbę rozliczenia się z ojcem, wystawienia mu rachunku za prawie całe życie Franza. Powiem Wam szczerze, osobiście nie chciałabym dostać takiego listu od swojego dziecka. Chociaż jest też pytanie, jak ojciec Kafki to odebrał.

Moja ocena: 6/6

About these ads
Ten wpis został opublikowany w kategorii literatura żydowska w innych językach i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Franz Kafka, „List do ojca”

  1. Kajko pisze:

    Nie odebrał, on go nigdy nie chciał przeczytać.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s