Bruno Schulz, „Sklepy cynamonowe”


Wydanie z Wolnych Lektur 😉
Liczba stron: 48
Źródło: WolneLektury.pl

I tak oto pojawia się pierwsza recenzja na blogu. 🙂

Ze Sklepami cynamonowymi miałam ciężkie przejścia na początku. Mój umysł ma problemy z analizowaniem abstrakcyjnych dzieł (tyczy się to również filmów, muzyki, obrazów etc.). Z racji tego, iż zbiorek Schulza jest lekturą szkolną, próbowałam to przeczytać w liceum – nie szło. Pech chciał, że trafiło mi się to na maturze rozszerzonej z polskiego… Zdać zdałam, ale pisałam o oniryzmie, bazując jedynie na podanym fragmencie, co było sporym wyczynem. Niedawno jednak postanowiłam wreszcie się ze Sklepami zapoznać.

Po montażach Debory Vogel stwierdzam, że Schulz jest łatwy. Mi się przynajmniej lepiej czytało Sklepy niż Akacje kwitną (o Akacjach niedługo napiszę). U Schulza urzekło mnie to, że opisy są tak przepełnione kolorami (które, często w niezrozumiały dla mnie sposób, idealnie się komponują z resztą treści), materiałami, z których coś wykonano i życiem. Świetny przykład jest w opowiadaniu Nemrod:

Piesek był aksamitny, ciepły i pulsujący małym, pospiesznym sercem. Miał dwa miękkie płatki uszu, niebieskawe, mętne oczy, różowy pyszczek, do którego można było włożyć palec bez żadnego niebezpieczeństwa, łapki delikatne i niewinne, ze wzruszającą, różową brodaweczką z tyłu, nad stopami przednich nóg.

Urocze, prawda? 😉

Długo zastanawiałam się nad tym, co mogły oznaczać opowiadania o ojcu. O tym, jak stawał się coraz bardziej odrealniony, o jego przyjaźni z ptakami… Przerażały mnie te fragmenty. Motyw nieobecnego duchem ojca w dzisiejszych czasach jest bardzo widoczny i często bardzo odczuwalny. Było mi szkoda małego chłopca, jakim był główny bohater – mógł bowiem polegać tylko na kobietach, które go otaczały, męski wzorzec praktycznie nie istniał.

Było ciężko (ileż to razy musiałam coś ponownie przeczytać, bo zdanie wydało mi się bez sensu…), ale dałam radę. Książkę polecam każdemu, kto chciałby spojrzeć na życie z innej perspektywy.

Moja ocena: 5/6

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii literatura żydowska pisana po polsku i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s