Michal Viewegh, „Powieść dla kobiet”/”Mężczyzna idealny”


Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2006
Liczba stron: 230
Źródło: wyprzedaż w Matrasie 🙂

Moja pierwsza powieść Viewegha i przy okazji mój pierwszy czeski film 😉

Najpierw kilka słów wyjaśnienia, dlaczego tytuł jest podwójny – otóż Román pro ženy został u nas pierwotnie wydany jako Powieść dla kobiet (czyli zgodnie z oryginałem), a po dotarciu nakręconego na podstawie książki filmu wydawnictwo wypuściło na rynek wznowienie z tytułem Mężczyzna idealny. Nie mam zielonego pojęcia, kto wymyślił polski tytuł i co on ma wspólnego z pierwowzorem – widocznie dystrybutorowi tytuł Powieść dla kobiet wydał się co najmniej dziwny i nikt by na to nie poszedł do kina. Dla porządku podaję tutaj obydwie wersje.

Laura mieszka sama z matką, ma dwadzieścia dwa lata i pracuje jako redaktorka w kobiecym czasopiśmie. Ma za sobą różne doświadczenia z mężczyznami, mniej lub bardziej ciekawe, podobnie jak jej rodzicielka. Niespodziewanie poznaje Olivera, dwa razy od niej starszego mężczyznę, w którym się zakochuje z wzajemnością. Sielanka jest jednak chwilowa, albowiem okazuje się, że matka Laury kiedyś się spotykała z Oliverem. Dodajmy do tego splot dziwnych zbiegów okoliczności, spięcia, kłótnie, niezrozumienia z powodu różnicy wieku i kryzys gotowy. Co z tym fantem zrobić?

Przyznam się szczerze, nie czytałam dużo dzieł Viewegha (tylko to i Sprawę niewiernej Klary, której recenzja niedługo się ukaże), ale mam wrażenie, że autor lubi się znęcać nad swoimi postaciami. A jeszcze bardziej lubi bawić się konwencjami. Powieść dla kobiet to wariacja na temat literatury kobiecej, książek tzw. drugiej kategorii, którymi czasem się zaczytuję dla odstresowania. Problem polega na tym, że nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. I tak oto mój odbiór tej książki zbyt piękny nie był, ponieważ jestem fanką filmu i po lekturze spodziewałam się tego, co po ekranizacji – tak się nie stało, albowiem są to dwie różne historie.

Postaci są nie do zniesienia. W przeciwieństwie do lekkich romansideł typu Nigdy w życiu, gdzie bohaterów można polubić, tutaj się ni chusteczki nie da. Laura jest irytująca i roztrzepana, strasznie mnie denerwowała podczas lektury. Spotykają ją przygody wzięte jakby z pijackich wizji (mam wrażenie, że autor podczas robienia wstępnej rozpiski tej powieści dostał głupawki i, w ramach znęcania się nad bohaterką, z każdą chwilą wymyślał coraz gorsze przypadki, mając przy tym dziką uciechę), którym zwykle daleko do romantyczności. Przytoczę Wam kilka zdań, które mnie rozbawiły do łez:

Nie do wiary!
Tęsknię za czterdziestoletnim, humorzastym alkoholikiem, który mnie zdradza i któremu przez całe lato śmierdzą nogi!
Okazuje się nawet, że nadal go kocham!
Uwierzyłybyście w to, drogie siostry?
Ja też nie.

Mimo tego, że postaci nie da się raczej lubić, podobały mi się niektóre perypetie matki Laury i Olivera (niekoniecznie tych dwojga razem). Książka jest okraszona humorystycznymi scenkami (jak samo życie) i to pomagało mi na moment zapomnieć o tym, że chciałabym zdzielić Laurę w głowę.

Słówko o ekranizacji: Mężczyzna idealny mija się z pierwowzorem. Twórcy potraktowali to bardziej jak komedię romantyczną, niż eksperyment z literaturą kobiecą. Jest lżejszy, bardziej przystępny, Laura nie jest tak wkurzająca i roztrzepana, reszta bohaterów ma więcej uroku osobistego. Mam do tego tytułu duży sentyment, ponieważ to mój pierwszy czeski film ❤ Wspólny seans z przyjaciółkami był bardzo sympatyczny. Przypominają mi się moje teksty typu „Boże, jaki ten język dziwny/pocieszny/fajny/pokręcony” w zależności od sytuacji xD Trochę przerażała mnie świadomość, że będę się uczyć czeskiego… Teraz oglądam filmy i już się niczemu nie dziwię. Ba, zastanawia mnie czasem, czemu osoby, z którymi coś oglądam, śmieją się z języka… ^^’

Moja ocena: chciałam dać 3, ale po przekartkowaniu książki i zastanowieniu się nad nią daję 4/6

Rada na koniec: traktujcie tę lekturę z dystansem 😉

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii literatura czeska i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Michal Viewegh, „Powieść dla kobiet”/”Mężczyzna idealny”

  1. Anna pisze:

    Pierwsza książka przeczytana po czesku, w dodatku jeszcze przed tym jak zaczęłam się naprawdę uczyć tego języka. Pamiętam to jak przez mgłę, bo było to dawno, ale z tego, że książkę zrozumiałam bez większych problemów wnioskuję, że to nie była specjalnie skomplikowana lektura;p
    Z czeskiego ostatni raz śmiałam się przy ptakopysku podivnym i zdymadle.

    • czechozydek pisze:

      Kiedyś w BUWie przeglądałam czeską wersję „Sprawy niewiernej Klary” i nie zrozumiałam z dwóch słów na stronie, także nie jest z Vieweghiem źle xD Przymierzam się teraz do „Wychowania dziewcząt w Czechach” po czesku, ale obawy jednak mam.

      • Anna pisze:

        To czytałam po polsku, już po obejrzeniu filmu z najcudniejszą na świecie, najukochańszą i w ogóle awwww Anią Geislerovą (kocham ją od Jazdy, mojego pierwszego czeskiego filmu) i powiem szczerze, że znów jak z Powieścią – film bardziej. Oba nie są wybitnymi dziełami, raczej jest to přijemná podivana, ale w książce intelektualista (pseudo?) główny bohater jest jeszcze bardziej wkurwiający.

      • czechozydek pisze:

        Powiem Ci szczerze – naprawdę doszłam do wniosku, że Viewegh jest trollem i lubi irytować ludzi. Zobaczymy, czy inne jego książki poprą moją teorię.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s