Jiří Gruša, „Kwestionariusz, czyli modlitwa za pewne miasto i przyjaciela”


Twój Styl, 2003
Liczba stron: 372
Źródło: Allegro

Lektura na studia, która miała mnie zaskoczyć. Tymczasem uśpiła mnie. Recenzja dedykowana Monice – nie wiem, czy Ci to w czymkolwiek pomoże, ale się postaram ^^’

Kwestionariusz przerabialiśmy na pierwszym roku studiów w ramach zajęć z analizy tekstu literackiego. Problem z tym przedmiotem polegał na tym, że często nie można było nigdzie dostać lektur, bo było więcej chętnych, niż egzemplarzy w okolicznych bibliotekach. Dlatego też na zajęciach grzecznie udawałam, że słucham/mnie nie ma/niepotrzebne skreślić, by nie wyszło na jaw, że nie czytałam. Postanowiłam wtedy jednak nadrobić braki i tak oto przeczytałam powieść Grušy kilka miesięcy temu.

Główny bohater, przy okazji wypełniania kwestionariusza osobowego (rzeczy bardzo popularnej za komuny), streszcza całe swoje życie od momentu poczęcia. Nie dość, że opisuje wydarzenia w taki sposób, by pasowały do rubryk kwestionariusza, to jeszcze przy okazji nawiązuje do różnych momentów w czeskiej historii. Dodatkowo kwestionariusz ma również formę listu (co jakiś czas bohater zwraca się do niejakiego towarzysza Pavlendo).

Przyznam się szczerze, wobec tej powieści mam mieszane uczucia. Chwilami bardzo mi się podobała (wszelkie wątki czysto obyczajowe, przodkowie Jana Chryzostoma), a chwilami miałam ochotę cisnąć to w kąt. Nie rozumiem zachwytu kolegów ze studiów, którzy nawet o tym prace zaliczeniowe pisali (how?). Mam wrażenie, jakby autor usiłował w jednej powieści zmieścić za dużo rzeczy – nawiązań, znaczeń, historii. Może to wynika z mojej niekompetencji, ale po prostu nie rozumiem tej książki.

Jako dowód na potwierdzenie mojej teorii, że w tej powieści jest wszystkiego za dużo, przedstawię Wam fragment „ściągawki” z tyłu okładki:

Perspektywa małego miasteczka odbija losy całego kraju; nie rezygnując ze swej suwerennej wizji i artystycznej gry, potrafi Gruša dobrze oddać rzeczywisty, otaczający go świat. Powieść utrzymana jest w tonacji liryczno-groteskowej, gdzie hrabalowski realizm szczegółu łączy się z nadrealistycznymi obrazami, gdzie momenty humorystyczne przeplatają się z tragicznymi, a teraźniejszość łączy się z przeszłością.

Uważam to za naprawdę dobre i trafne podsumowanie. Moim problemem było to, że nie potrafiłam wyłapać wszystkich tych elementów podczas lektury. Za bardzo się skupiałam na innych.

Nie mogę napisać, że powieść jest beznadziejna – raz, że sporo osób by się ze mną nie zgodziło, dwa, ta książka ma naprawdę dobre momenty i mam wrażenie, że gdyby była inaczej napisana, łyknęłabym ją.

Moja ocena: 3,5/6 (za rodziców głównego bohatera, piękny wątek)

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii literatura czeska i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s