Jaroslav Hašek, „Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej” (tomy 1 i 2)


Państwowy Instytut Wydawniczy, 1980
Tłumaczenie: Paweł Hulka-Laskowski
Liczba stron: 500
Źródło: odrzut biblioteczny

Melduję posłusznie, że kot jest gałgan i zeżarł kanarka! Klasyka, klasyka i jeszcze raz klasyka czeskiej literatury.

Moi drodzy, aura za oknem jest niesprzyjająca wychodzeniu na dwór. Niektórzy z Was pewnie planowali robić dzisiaj jakieś psikusy, oblewać znajomych wodą bądź ćwiczyć rozmaite mistyfikacje. Niestety – średnio się da. Mi samej odechciało się wszystkiego, kiedy rano wyjrzałam przez okno. A najgorsze było to, że przez pół dnia nie działał u mnie Internet _^_. Dzięki temu jednak nadrobiłam trochę zaległości filmowych, o których napiszę kilka akapitów dalej.

Dzisiaj (już w ramach Miesiąca Tematycznego) porozmawiamy o największym czeskim trollu i mistyfikatorze, mianowicie o Józefie Szwejku 🙂

Przygody dobrego wojaka Szwejka przerabiałam na pierwszym roku studiów. Wstyd się przyznać, ale skończyłam czytać drugi tom dopiero kilka tygodni temu. ^^’ Wychodzę z założenia, że do niektórych książek trzeba dorosnąć i widocznie musiałam dorosnąć do twórczości Haška, przy której kiedyś usypiałam, a teraz setnie się bawiłam.

Józef Szwejk to postać znana nie tylko w Czechach, ale i na całym świecie. Zdiagnozowany kiedyś w wojsku jako „notoryczny idiota”, żyje sobie spokojnie w Pradze, handlując kradzionymi psami. Wielkie zamieszanie (i masę przygód) przynosi mu wybuch pierwszej wojny światowej, przy czym problemy Szwejka zaczynają się już w momencie, kiedy dowiaduje się o śmierci arcyksięcia Ferdynanda – w niedługim czasie trafia do aresztu za przysłowiową niewinność, co zdarzy mu się jeszcze kilka razy. Po różnych perypetiach trafia do wojska, gdzie służy jako ordynans (in. „przynieś-podaj-pozamiataj”) m.in. kapelana wojskowego oraz porucznika Lukasza, który… Ale, ale, za dużo zdradzam ^^’

Szwejk nie jest idiotą w zwykłym tego słowa znaczeniu. Ciężko rozgryźć tę postać – z jednej strony zachowuje się jak głupek i błazen w jednym, narażając własne zdrowie i życie, z drugiej jednak zawsze wychodzi cało z opresji, a przy okazji jeszcze na czymś zyska. To człowiek może nie tyle dwulicowy, co świetnie grający swoją rolę… A może i nie rolę, tylko to jego prawdziwa twarz? Wszyscy traktują go jak nieszkodliwego kretyna, podczas gdy Szwejk jest w gruncie rzeczy niebezpieczny. Nigdy bowiem nie wiadomo, co wymyśli. Jest niby oddany sprawie, chce walczyć za cesarza i za cesarstwo, a tak naprawdę to robi wszystko, by jemu wiodło się dobrze. Nawet, jeśli przy okazji zawędruje przed sąd polowy.

Można potraktować tę powieść jako lekturę czysto rozrywkową, można też spojrzeć na nią od strony wyśmiania systemu, w jakim przyszło żyć Szwejkowi. Autor pokazuje, jak wiele absurdów urozmaicało życie w cesarstwie, zwłaszcza życie podczas wojny. Bezduszne przepisy, zbyt nadgorliwe oddanie sprawie (wieszanie za byle przestępstwo), traktowanie żołnierzy jak przedmioty – tego typu praktyki można było zobaczyć na własne oczy codziennie. Podczas lektury wielokrotnie stawały mi przed oczyma sytuacje z jednego z moich ulubionych filmów, mianowicie z C.K. Dezerterów. Przygody bohaterów może nie były aż tak absurdalne, ale wielokrotnie bawiły mnie tak samo, jak Przygody dobrego wojaka Szwejka. Swoją drogą, jedna z postaci z C.K. Dezerterów jest łudząco podobna charakterem do Szwejka, mówię o Chudeju 😉

Słówko o ekranizacjach: Przejdźmy do filmów, bo o książce mogę długo pisać ^^’

Przygody Szwejka były kilkakrotnie ekranizowane (wyczytałam w Internecie, że w polskiej wersji Szwejka grał Jerzy Stuhr!), postanowiłam przyjrzeć się dwóm najsłynniejszym filmom w reżyserii Karela Steklego i Jiřiego Trnki. Filmy te (Dobry wojak Szwejk oraz Melduję posłusznie) stanowią dyptyk i opowiadają historie znane z omawianych przeze mnie dwóch pierwszych tomów. W rolę Szwejka wcielił się rewelacyjny Rudolf Hrušinský, o którym Wam już pisałam przy okazji omawiania Palacza zwłokJestem przekonana, że nikt inny nie oddałby tak dobrze charakteru tej postaci. Kolejną ciekawą sprawą są role drugo- i trzecioplanowe, do których starannie dobrano znakomitych aktorów (ostatnio moja lektorka na czeskim się rozpływała nad tymi drobnymi rólkami ^^).

Komu mogę polecić dzieło Haška? Właściwie wszystkim, których ciekawi historia z okresu pierwszej wojny światowej, tym, którzy lubią się pośmiać oraz tym, którzy dopiero zaczynają przygodę z czeską literaturą. Nie warto się zrażać, jeśli lektura jest zbyt ciężka na początku! Wystarczy odłożyć książkę i wrócić do niej po jakimś czasie.

Moja ocena: 5,5/6

Źródło okładki: majinfox.blogspot.com

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ekranizacje, literatura czeska, Miesiące tematyczne i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s