Jáchym Topol, „Anioł”


Wydawnictwo FA-art, 2002
Tłumaczenie: Marcin Babko
Liczba stron: 126
Źródło: BUW

Było już Requiem dla snu, czas na Anioła.

Nigdy nie rozumiałam, czemu powieści o ćpunach są tak fascynujące. Owszem, w podstawówce czytało się My, dzieci z dworca ZOO, ale kiedy osiągnęłam wiek (powiedzmy) dojrzały, nie jestem w stanie stwierdzić, co jest w tym ciekawego. I pociągającego. Być może to historia cudzego upadku…

Jatek jest mieszkańcem blokowiska, jakich pełno w każdej stolicy. Jego losy związane są z Pragą oraz Paryżem, gdzie udaje mu się wynaleźć narkotyk idealny. Przypadkowo.

W życiu Jatka pojawiają się trzy kobiety – Wiera, ćpunka, z którą przez chwilę był w dziwacznym związku, Luba, sąsiadka z Pragi, którą poznaje po śmierci jej matki, oraz Nadia, córka sklepikarza, niemowa z psem.

Te dwa małe akapity przedstawiają zaledwie ułamek treści Anioła. Gdyby ktoś spróbował rozpisać całość, zajęłoby mu to co najmniej kilkanaście stron (i tak istniałoby ryzyko, że ten ktoś coś pominął). Historia Jatka jest jedynie zapowiedzią do głębi, jaką w sobie zawiera powieść Topola.

Postać Jatka to, według mnie, postać z „problemem bohatera Topola” – jest bezradny, wydarzenia dzieją się mimo niego i nieważne, ile będzie próbował, nie zmieni świata, w którym żyje. Dzięki Jatkowi poznajemy Pragę od strony, której nie znajdzie się na żadnych pocztówkach; przez to, że bohater przenosi się z punktu A do punktu B, mamy okazję poznać zarówno świat, jak i innych ludzi, żyjących wokół Jatka. Widzimy tę degenerację, objawiającą się pod postacią sekt, handlu narkotykami, złodziejstwa, patologicznych rodzin. To świat, który nie ma szans na zbawienie i gdzie dobrzy ludzie cierpią z powodu bycia dobrymi.

Słówko o ekranizacji: Jak to ładnie ujęła moja znajoma ze studiów, Anděl Exit to film o ćpunach. Nic więcej. Nie zawiera w sobie głębi powieści. Nie mam wyjścia, muszę się z nią zgodzić.

Wydarzenia z książki są odwzorowane w mniejszym lub większym stopniu. Zmieniono imię Wiery, co mnie niepomiernie zdziwiło – nie rozumiem sensu takiego zabiegu. Umniejszono rolę Nadii, co według mnie marnuje pomysł Topola. W gruncie rzeczy wyszedł z tego po prostu kolejny film o narkomanach, którzy szukają ucieczki od świata.

Moja ocena: 4,5/6

Inne książki tego autora:
Droga do Bugulmy
Źródło okładki: novinka.pl

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ekranizacje, literatura czeska, Miesiące tematyczne i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s