Stosiki!

Z tego, co zauważyłam, każdy bloger książkowy prędzej czy później wrzuci do siebie na stronę zdjęcia stosików. A to zapowiedzi na przyszły miesiąc/kwartał/urlop/wakacje etc., a to prezenty, a to inne książki, wedle uznania.

Dzisiaj spojrzałam na swoje trzy stosy i pomyślałam, że tak malowniczo wyglądają, szkoda byłoby ich nie uwiecznić. Także – w ramach nabrania oddechu przy Miesiącu Tematycznym – dzisiaj opowiem Wam o swoich niemożebnych zaległościach książkowych. I tym, co czeka na moją uwagę od jakiegoś czasu.

Pierwszy stosik to książki „czechożydkowe”, czyli do przeczytania i recenzji. Nie wszystkie są zgromadzone w tym miejscu, niektóre znajdują się w stosie numer trzy. Czemu? Bo gdybym miała wszystkie tutaj upchnąć, nie byłoby miejsca dla Rozumu ^^’ Obie maskotki dostałam od Kuby (nie ma to jak mieć chłopaka, który jest znanym blogerem i dostaje prezenty ^^). Moje wewnętrzne dziecko nie pozwala mi na przemieszczenie (czy też oddanie komuś) tych pluszaków, poza tym wyglądają tak słodko wśród książek… _^_

Na samej górze znajduje się Masłem do dołu Petra Šabacha, które jako jedno z pierwszych zostanie zrecenzowane w maju.

 

Stosik numer dwa znajduje się na moim minitelewizorku i są to książki, do których mam specjalne uczucia. Pierwsza idzie do recenzji w kwietniu (jeszcze nie czytałam Viewegha w oryginale), druga pewnie też, dwie następne przeczytam, jak skończy mi się trzeci sezon Gry o tron (na otarcie łez), a Pilipiuk czeka na okazję.

 

Stosik numer trzy to książki różne – klasyka, czekająca na lepsze czasy, drugi tom Anny Kareniny (przed godziną skończyłam pierwszy), kilka „czechożydkowych” plus rozmaitości, pożyczone od znajomych lub z bibliotek. Czesia dostałam od Kuby na którąś Gwiazdkę i uważam, że również świetnie się komponuje z książkami. Zwykle pluszaki są szerokie i przysadziste, a takie smukłe zdarzają się rzadko.

 

A tak prezentują się razem stosiki numer jeden i trzy ^^ O swoim improwizowanym regale napiszę kiedyś w oddzielnej notce.

Sporo tych książek, a kusi mnie, by znowu iść do BUWu i coś stamtąd przytargać… xD

A jak Wy układacie u siebie książki do przeczytania? Robicie stosy? Czy czytacie jedną książkę, a potem idziecie gdzieś po następną? ^^

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii blog, pozostałe i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Stosiki!

  1. Aiyanna pisze:

    Nieodmiennie stosik jest układany przy łóżku. Rośnie sobie spokojnie aż do soboty, kiedy to trzeba go chociaż trochę uprzątnąć, żeby odkryć kawałek podłogi, Książki są przenoszone na półki (jeżeli są moje) lub na biurko (podręczniki, klucze do oznaczania, z biblioteki i pożyczone od ludzi). Chociaż to i tak bezsensowne działanie, bo zawiązki nowego stosiku pojawiają się już w sobotę wieczorem 😀

  2. mizu88 pisze:

    U mnie jest taki podział:
    – „Orientalne”, czyli książki o Japonii, Chinach i krajach islamu
    – Serie, czyli „Pieśń Lodu i Ognia” i „Saga o Ludziach Lodu”
    – Cała reszta (W większości książki o zbuntowanych nastolatkach)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s