Květa Legátová, „Hanulka Jozy”

Wydawnictwo Dwie Siostry, 2008
Tłumaczenie: Dorota Dobrew
Liczba stron: 145
Źródło: BUW

Hanulka Jozy od kilku lat zajmuje pierwsze miejsce w moim osobistym rankingu najlepszych czeskich powieści.

W tym miejscu musi się pojawić historia znalezienia tej pozycji. Po prostu musi, bo dla mnie to cały czas niewiarygodne, jak zwykły traf może odmienić życie przeciętnej erudytki.

Otóż któregoś dnia na pierwszym roku poszłam do BUWu. To było jakoś niedługo przed sesją letnią, uczyłam się jak durna. Poddenerwowana chodziłam między regałami, cały czas sobie powtarzając w myślach, że mam miliard notatek do przejrzenia i kilka zaczętych książek; potem jednak dodawałam: A co mi szkodzi popatrzeć… i spacerowałam dalej, zerkając na grzbiety książek.

Skusiła mnie okładka, a raczej jej grzbiet. Wiecie, mam coś takiego, że ciekawią mnie nowo wyglądające książki – zastanawiam się, czemu zostały u nas wydane, czy jest w nich coś niezwykłego. I bardzo się cieszę, że wtedy właśnie (kiedy miałam kiepski nastrój i sporo nerwów) trafiła mi się Hanulka Jozy.

Eliška jest młodą lekarką, która zostaje zmuszona przez rozmaite okoliczności do ucieczki z okupowanej przez Niemców Pragi. Dodatkowo dostaje nową tożsamość i musi poślubić wieśniaka, któremu wcześniej uratowała życie. Po dotarciu do jego rodzinnej wioski dowiaduje się, że jej mąż, Joza, jest traktowany trochę jak wiejski przygłup. Z początku Eliška (występująca we wsi jako Hana) nie jest z tego powodu szczęśliwa, jednak z czasem odnajduje się w nowej roli.

By ten wpis nie stał się zbyt długi, opiszę dwie najbardziej istotne wg mnie rzeczy.

Eliška nie wzbudziła mojej sympatii na początku. Młoda, niedoświadczona, romansująca – nie znalazłam żadnego punktu zaczepienia. Owszem, podobało mi się, że jest w konspiracji, uratowane życie Jozy uczciłam oklaskami, ale jakoś nie byłam w stanie polubić tej dziewczyny. Moje uczucia do niej zaczęły się zmieniać właściwie od momentu, kiedy wyjechała z Jozą na wieś. Obserwowałam przemianę tej, jak już powiedziałam, niedoświadczonej dziewczyny w kobietę, która czuje się potrzebna i kochana. W pewnej chwili byłam już tak ciekawa, jak autorka pokieruje tą postacią, że musiałam siłą się powstrzymywać, by nie rzucić nauki w diabły i się nie zaczytać. ^^’

Druga sprawa to Żelary. Mała wieś gdzieś na końcu świata (a raczej na końcu Protektoratu), enklawa normalności i spokoju, gdzie wojna nie dotarła. Eliška dość szybko się tam odnajduje, a po zaakceptowaniu przez miejscową zielarkę Luckę zajmuje dość znaczące miejsce w lokalnej hierarchii. Społeczność na początku dziwnie patrzyła na nowoprzybyłą, zwłaszcza, że została żoną Jozy, potem jednak zaczynają traktować ją jak swoją. Eliška stała się częścią Żelar na stałe. Dzięki miłości Jozy rozkwitła i mogła się rozwijać. Swoją drogą wątek miłosny Jozy i Eliški jest jednym z najpiękniejszych, jakie widziałam w literaturze i pewnie nieraz wrócę do tej książki, by go sobie przypomnieć _^_

Słówko o ekranizacji: Żelary w reżyserii Ondřeja Trojana były nominowane do Oscara za najlepszy film nieanglojęzyczny w 2004 roku, nagrody niestety nie otrzymały. A szkoda, bo film jest przepiękny. Historia została przedstawiona w taki sposób, jak w pierwowzorze, a para Geislerová-Cserhalmi spisała się na medal, przedstawiając relację między Elišką a Jozą. Uwielbiam, polecam każdemu.

Właśnie, komu mogę polecić Hanulkę Jozy? Poszukujecie wciągającej opowieści o miłości bądź chcecie zobaczyć, jak jeszcze można przedstawić wieś w literaturze? Spokojnie możecie po to sięgnąć.

Moja ocena: 6/6

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ekranizacje, literatura czeska, Miesiące tematyczne i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Květa Legátová, „Hanulka Jozy”

  1. agaczyta pisze:

    Będę szukać w bibliotekach, film raczej sobie odpuszczę. Ta kobieta na okładce książki trochę przypomina mi moją babcię z czasów powojennych, choć jak się zastanowić to większość pań wyglądała wtedy podobnie (fryzura, makijaż, pucułowate policzki).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s