Melissa Müller, Reinhard Piechocki, „Raj pośrodku piekła”


Wydawnictwo Zwierciadło, Warszawa 2012
Tłumaczenie: Krzysztof Żak
Liczba stron: 431
Źródło: biblioteka w Wołominie

Według mnie jedna z najważniejszych pozycji o getcie w Terezinie. Notka dedykowana pani doktor Królak za pytanie o Holokauście w literaturze czeskiej na moim egzaminie licencjackim 🙂

Podczas któregoś wypadu do biblioteki postanowiłam pod żadnym pozorem nic nie wypożyczać, bo mam w domu sterty nieprzeczytanych książek. No ale jak tu się oprzeć, kiedy na półce z nowościami dostrzega się takie cudo? _^_ Długo jednak to cudo czekało na przeczytanie… ^^’

Alicja Herz-Sommer to wybitna czeska pianistka, która w czasie wojny trafiła ze swoim mężem i synem do getta w Terezinie. Autorzy Raju pośrodku piekła podjęli się wyzwania opisania historii Alicji nie tylko z czasów przebywania w getcie, ale od narodzin aż do późnej starości. Czy im się to udało?

Udało się, i to jeszcze jak! Nie mogłam się oderwać od książki! Jest to bardzo zgrabnie napisana opowieść o kobiecie, która nigdy się nie poddaje, choćby nie wiem, co się działo. Autorom udało się przedstawić Alicję jako kobietę pełną wdzięku, optymistkę, bardzo zaradną i jeszcze bardziej utalentowaną. Tej pani po prostu nie da się nie lubić; kiedy czytałam o jej postanowieniach czy też przemyśleniach, czułam, jak wielki uśmiech wręcz deformuje mi twarz 🙂

Raj pośrodku piekła zawiera bardzo dużo wątków pobocznych (m.in. jeden o Kafce <3), które jednak są całkiem pomysłowo wplecione w główną historię, przez co ja, jako czytelnik, nie czułam żadnego dyskomfortu podczas czytania. Te wątki są prowadzone równolegle, ale za każdym razem są adekwatne do opisywanej sytuacji (jak chociażby ten wątek z Kafką czy też z Maxem Brodem) i według mnie dają szerszy obraz rzeczywistości, w której kiedyś żyła Herz-Sommer. Jest to bardzo ważne w przypadku tych osób, z którymi Alicja stykała się w getcie – dzięki tym małym odskoczniom obraz cierpienia narodu żydowskiego jest poszerzony, przez co nie warto rozpatrywać tej książki jako dzieła o jednym życiu. Tylko o życiu większej grupy, która symbolizuje resztę Żydów.

Przez to, że główna bohaterka była niezwykłą wręcz optymistką, jej historia stanowiła dla mnie miłe urozmaicenie po Naszej klasie Słobodzianka; podczas lektury widziałam sporo podobieństw między Alicją a Rachelą/Marianną, jedną z bohaterek sztuki. Jedyna (właściwie najważniejsza, bo olbrzymia) różnica to ich losy powojenne – Alicja wyemigrowała, wiodła w miarę szczęśliwe życie, doczekała się wnuków, koncertowała i tak dalej, natomiast Marianna nie wyrwała się z miasteczka, gdzie wymordowano jej rodzinę, żyła w nieszczęśliwym związku i ogólnie żałowała wielu rzeczy (koniec spoilerów).

Ostatnia sprawa to życie kulturalne w Terezinie. Alicja grała tam wiele razy, pomagała również przy organizacji różnych kulturalnych przedsięwzięć. Myślę, że getto w Terezinie pod względem potrzeby oderwania się od rzeczywistości jest wyjątkowe – w Warszawie owszem, działały teatry, co i rusz coś organizowano, natomiast w Terezinie rozpaczliwie dążono do tego, by coś się działo, artyści byli nawet chronieni przed wywózką do Auschwitz. Dla mnie jest to coś w rodzaju fenomenu, zwłaszcza, że staram się czytać dużo o Terezinie i praktycznie w każdych wspomnieniach bądź opracowaniach natykam się na to, że poziom życia kulturalnego był naprawdę wysoki.

Dodam jeszcze od siebie, że autorzy sporo nawiązują do prasy żydowskiej, która wychodziła w czasie międzywojnia. Pisałam na ten temat pracę zaliczeniową na kulturę popularną w Czechach, także poczułam się mile połechtana 🙂

Uwielbiam, polecam, zachęcam, podpisuję się pod notką obiema łapkami i lewą stopą. Warto przeczytać.

Moja ocena: 6/6

Inne książki o Terezinie:
Helga Hošková-Weissová, Dziennik Helgi

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii literatura o Czechach, literatura o Holokauście, Literatura obozowa, wątek czeski, wątek żydowski i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Melissa Müller, Reinhard Piechocki, „Raj pośrodku piekła”

  1. szurens pisze:

    O Kafce… fajnie, a może jeszcze o Milenie Jesenskiej (jego miłosci) słowo jakieś się znalazło bo ona mnie interesuje. W piatek rano opublikuję post o człowieku z Auschwitz.

  2. Anna pisze:

    O widzisz, ostatnio przeglądałam internet, ale bardziej pod kątem teatru w Terezinie, bo pisałam fragment o pierwszym mężu Jany Krejcarovej, który właśnie w getcie zaczął grać!
    Szurensie – o Milenie podałam Ci chyba naprawdę wszystko co wyszło w PL, po prostu musisz się już nauczyć czeskiego i przeczytać książkę pani Aleny:P

    • czechozydek pisze:

      To właśnie w tej książce dużo o teatrze znajdziesz! 🙂

      • Anna pisze:

        wiesz, potrzebuje o tym tak dwa zdania:) jak na razie na odległość (tzn bez dostępu do czeskich bibliotek) sobie poradziłam, chociaż pewnie będę chciała ten fragment rozszerzyć o kawałek. Będę o tej książce pamiętać, przypuszczam, że publikacji jest jeszcze jeszcze.

      • czechozydek pisze:

        O tym warto pamiętać, jest naprawdę sporo szczegółów dotyczących teatru w Terezinie.

  3. Anonim pisze:

    Czytałam, piękna książka! A pamiętasz może o jaki utwór Alicja „kłóciła” się z bratem? Chodziło o coś, co brat chciał grać na skrzypcach, coś o miłości, kompletnie wypadło mi z głowy, a chciałam sobie przesłuchać… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s