E-booki za darmo – skąd je brać (i to legalnie)?

Moi drodzy, zostałam szczęśliwą posiadaczką Kindle Fire. ^^

Już od dawna zastanawiałam się nad zakupem czytnika. Raz, że to wygodne, dwa, na jednym Kindle’u zmieści się naprawdę dużo książek, trzy, czytnik zajmuje mniej miejsca… Nie jestem gadżeciarą, ale w momencie, kiedy czytałam Café Auschwitz na smartfonie, doszłam do wniosku, że chyba czas najwyższy zainwestować w czytnik.

Tak się stało, że miałam okazję kupić Kindle Fire – tablet od Amazon.com. Ciężko to nazwać czytnikiem, skoro ma miliard innych funkcji, ale podbił moje serce w momencie, kiedy nauczyłam się go obsługiwać. Nie zamienię go na żaden papier elektroniczny.

Po tym, kiedy nauczyłam się konwertować e-booki i wrzucać je na czytnik, zaczęłam się zastanawiać nad tym, skąd ja te e-booki będę właściwie brać. Kilka już miałam wcześniej (na Targach Książki były rozdawane kupony od wydawnictwa MAG, dzięki temu zyskałam za darmo m.in. Gwiezdny pył Gaimana), ale jest ich mało, jak na moje potrzeby. Poza tym te „zdobyczne” nie są czechożydkowe. I co z tym fantem zrobić?

Z pomocą przyszedł mi Internet. Nie, nie Chomikuj.pl 😛 Jeszcze mnie przymkną za piractwo, nie mam na to ochoty. Zaczęłam rozmyślać nad darmowymi źródłami książek.

Przypomniałam sobie o istnieniu czegoś tak wspaniałego jak Wolne Lektury (pierwszy wpis na Czechożydku był przecież o Sklepach cynamonowych Brunona Schulza). Jeśli nie znacie tej strony, to macie okazję, by się zapoznać. Projekt Wolne Lektury to całodobowa internetowa biblioteka, z której można za darmo ściągać utwory, do których prawa autorskie wygasły i które obecnie znajdują się w domenie publicznej. Spora część to lektury szkolne, takie jak Chłopi, Nad Niemnem, Giaur, Lalka i wiele innych, dlatego współczesne wymówki uczniów pt. „zabrakło w bibliotece” można wyrzucić do kosza* 😉 Książki można czytać online albo ściągnąć w wybranym przez siebie formacie na komputer, co kto woli. W bazie lektur znajdują się również audiobooki, czego dowodem jest chociażby Golem Gustava Meyrinka. Wolne Lektury to nie jest jednak zbiór lektury szkolnych – sama planuję przeczytać coś Korczaka, Tako rzecze Zaratustra Nietzschego, coś Rilkego… Do wyboru, do koloru. Gorąco polecam – książki są świetnie opracowane, czcionka jest miła dla oka. Niektóre książki są podzielone na części (Chłopi na pory roku, Lalka na część pierwszą i drugą), także można sobie czytać po kawałku.

Drugim źródłem, którego zasobów jeszcze porządnie nie przegrzebałam, jest Městská knihovna v Praze (Miejska biblioteka w Pradze) – „czeski odpowiednik Wolnych Lektur”. Link podrzuciła mi Anna, za co pięknie jej dziękuję :* Na tej stronie można znaleźć klasykę czeskiej literatury, którą (podobnie jak w przypadku wyżej) możecie sobie ściągnąć w dowolnym formacie. Sama na razie zaopatrzyłam się w Babunię Bożeny Němcovej oraz Daszeńkę Karela Čapka. Strona ma jednak kilka wad – przede wszystkim, by dostać się do e-biblioteki, trzeba się naklikać. Poza tym mi się ciężko przeglądało zasoby, strona jest trochę nieczytelna. Na Wolnych Lekturach wszystko łatwiej znaleźć, ale być może to tylko moje odczucia. Poza literaturą czeską znajdziecie tam również m.in. dzieła Szekspira po czesku (ciekawa jestem, jak to wygląda xD).

W wolnym czasie przeszukuję Internet w poszukiwaniu innych źródeł. Oczywiście, fajne są akcje wydawnictw, kiedy e-booki są rozdawane za darmo lub za półdarmo 😉

A Wy? Czytacie e-booki? Jeśli tak, to w jaki sposób? Podzielcie się z początkująca użytkowniczką Kindle’a 🙂

*oczywiście, nie wyobrażam sobie zmuszania ucznia do czytania Lalki na komputerze, na dłuższą metę może to być niezdrowe dla oczu. Niemniej jednak możliwość znalezienia książki w Internecie istnieje.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Audiobooki, E-booki, pozostałe i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „E-booki za darmo – skąd je brać (i to legalnie)?

  1. Anna pisze:

    nie wiem czy ci wtedy pisałam, razem z tym linkiem do mlp, ale ja jeszcze oprócz tego kupuję ebooki na publio.pl i na woblink.com. szczegolnie kocham woblinka za ich kupony rabatowe – pierwszych 5x10zl dostalam za zarejestrowanie się na newslettera, który nie jest aż takim spamem (dzięki temu kupiłam „Miłość z kamienia” Jagielskiej chyba za 11zł), a później po kuponie za każde wydane 10zł przy zakupach od 30zł (choć nie wiem czy nie zniżyli do 20).
    jest jeszcze jedna czeska strona z darmowymi książkami, legalnymi, ale nic tam nie znalazłam dla siebie dlatego nie mam zapisanego adresu.

    ach, i ułatwienie dla mlp – najlepiej zwyczajnie wyszukać autora a potem z boku kliknąć e-knihy 🙂
    (właśnie spojrzałam na Wolne lektury, bo czekałam aż pojaw się Malinowski, który wszedł do domeny w tym roku. ale zapomniałam, że on pisał po angielsku i tłumaczenia polskie jeszcze w domenie nie są. poza tym i tak są tylko Argonauci…:( )

  2. szurens pisze:

    cały czas rozważam czy kupić, choć uwielbiam papier i możliwość pisania na nim notatek i zaznaczeń, ale wiecie… my lubimy gadżety… no i czytam dwie, trzy naraz a każdą gdzie indziej… kupiłbym se. 🙂

  3. Zgred pisze:

    Korzystam z Kindle od jakiegoś czasu, ale właściwie mam na nim tylko kupione czytadła…

  4. sergiusz pisze:

    Polecam proiect gutenbeg z tysiącami książek w różnych językach

  5. Frikul pisze:

    A ja nieskromnie zaproszę na moją stronę, gdzie miejsc z darmowymi i legalnymi ebookami jest znacznie więcej: http://frikul.pl/ksiazki/darmowe-ebooki-i-poldarmowe-tez/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s