„Nie mam co czytać…” – ta, jasne ;)

Dziś spotkanie z Petrą Hůlovą, połączone z promocją Plastikowego M3. Osobiście nie mogę się doczekać, już dawno chciałam się wybrać na jej wieczór autorski; tutaj dodatkowo będzie jeszcze zlot czechofilów, zobaczę, ilu ich jest w rzeczywistości*. Poza tym mam wielką potrzebę ukulturniania się. Ostatnio byłam na sztuce Teatru Żydowskiego w Barze prasowym, ale ciągle mi mało.

Dzisiaj rano naszła mnie taka refleksja, że mam za dużo książek do czytania. Dziwne, prawda? Zwykle słyszę takie oklepane teksty, jak „nie mam co czytać” i „nie mam kiedy czytać”, a nie, że „mam za dużo do czytania” xD Ale to prawda. Mam zbyt wielkie plany, a moja doba – za mało godzin.


Jak tak dalej pójdzie, to moja i Kuby sypialnia będzie tak wyglądać,
znosimy książki w ilościach hurtowych.

Zobaczcie. Jeśli chodzi o moje książki na półce w mieszkaniu, dzielą się one na czeskie, żydowskie i pozostałe. Niektóre drażnią mnie już swoim widokiem od roku (dlatego przywiozłam je do Warszawy, miejmy nadzieję, że się zmotywuję do czytania). A tymczasem dochodzą następne! A wolny czas… No, właśnie.

Mam wrażenie, że zbyt dużo czasu spędzam w Internecie na pierdołach. Już nawet czas w pracy potrafię lepiej zaplanować, bo w przerwach między rozmowami czytam, odrabiam prace domowe bądź odpisuję na listy. A tak? Zajęcia na uczelni, prace w domu (codziennie coś się znajdzie), narzeczonym też trzeba się zająć, bo uschnie z nudów 😉 Zaczęłam praktykować niewłączanie laptopa po powrocie do domu, efekty już widać.

Poza tym mam ogrom marzeń, dotyczących kolejnych lektur. W związku z tym, że wyklarowało mi się pierwsze postanowienie na rok 2014 (przeczytanie jak największej liczby polskich książek – na ten rok wybrałam ogólnoświatową klasykę), zrobiłam przegląd na Lubimy Czytać na półce „Chcę przeczytać” i wypisałam chyba kilkadziesiąt tytułów, które czekają na moją uwagę. Kiedy to zobaczyłam i przypomniałam sobie o istnieniu tego bloga, doszłam do wniosku, że chyba muszę sobie porobić listy obowiązkowych książek i zapomnieć o np. romansidłach paranormalnych, które namiętnie czyta Moja Siostra. Mój problem bowiem polega na tym, że za dużo chcę, a mam za małe możliwości ^^’

A może to kwestia odpowiedniego rozplanowania czasu… I tego, że moje dojazdy bardzo się zmieniły. Teraz nie spędzam masy czasu w pociągach, gdzie bez przerwy czytałam. Choroba lokomocyjna nie bardzo pozwala mi na czytanie w autobusach, ale powolutku staram się do tego sposobu spędzania czasu przyzwyczajać (zadziwiająco dobrze czyta mi się na Kindle’u podczas jazdy, nie wiem, czemu).

Na chwilę obecną jest jeszcze dobrze z moim czytaniem, strach pomyśleć, co będzie w momencie pisania pracy magisterskiej. O samej magisterce napiszę niebawem, jak wyklaruje mi się jej kształt 😉

Następna czeska pozycja, która czeka na to, aż skończę zaległe książki, to Zasady śmiesznego zachowania Emila Hakla. Także… Wypatrujcie 😉

Mam też pomysły na przyszłoroczne miesiące tematyczne, ale o tym napiszę niebawem.


U mnie czas między podziwianiem a wąchaniem często się przedłuża ^^’

Tak btw. to zaraz dojedziemy do liczby stu fanów na Facebooku 🙂 Jestem w szoku, blog robi się coraz bardziej popularny.

Co powiecie na to, że setny fan dostanie specjalny wpis? Na chwilę obecną zbyt forsiasta nie jestem, więc nie mogę ufundować nagród rzeczowych, za to mogę postawić fanowi pomnik trwalszy niż ze spiżu i coś napisać specjalnie pod niego 😉 Zresztą, rzucę jeszcze pytanie na fanpejdżu.

Tymczasem żegnam się z Wami, idę kończyć zaległą książkę 😉

*Bo ja cały czas bardziej czuję się Czechożydkiem, nie czechofilem. 😉

Źródło obrazków: Tumblr

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii blog, E-booki, eventy, pozostałe i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „„Nie mam co czytać…” – ta, jasne ;)

  1. Anna pisze:

    o, jeszcze nie lubie fb to poczekam, poczekam:)
    mam za dużo książek, za mało czasu i zbyt wielkie ambicje. oczywiście, że chciałabym czytać książki filozoficzne, ale szczyt moich możliwosci intelektualnych już za mną i dlatego czytam całą sagę Pieśni lodu i ognia (aktualnie 2.czesc 4.tomu). oprócz tego mam tak z 15 kupionych ebooków, których nie przeczytałam, ciągle wychodzą nowe rzeczy oraz totalnie nie znam klasyki. z planów wakacyjnych udało mi się przeczytać jedną Virginię Woolf (gdzies na blogu nie tyle recenzja co wrażenie bardzo osobiste). nie mogę czytać nawet w tramwaju i to nawet najkrótszego tekstu, nawet skladu batonika, nic po prostu (próbowałam to zastąpić szydełkowaniem, ale efekt ten sam). mogę czytać w pociągach, ale w pociągach równie chętnie śpię.
    poza tym na fejsie istnieje pieprzona grupa Co cteme i w efekcie są trzy pierdyliony książek które bym chciała przeczytać!
    a potem jeszcze znajoma mi pisze w liście, że ma w lekturach Mistrza i M (ma 17 lat) i co ja o tym myślę i ja zaczynam się zastanawiać kiedy ostatnio czytałam Mistrza i M i wychodzi na to, że już kilka ładnych lat w całości nie, a przecież w liceum czytałam to przynajmniej raz w roku, podobnie jak Sto lat samotności, oraz że może spróbuję czeskiego przekładu, ale są dwa i każdy ma wady, bo w starszym, klasycznym Behemot nie jest Behemotem, którym jest w nowszym, ale znów w nowszym nasz Bezdomny jest Bezdomovcem, kiedy w starszym nazywa się Bezprizorny itd itd itd… i kończy się to wszystko tym, że w niedzielę w teatrze Archa występuję gościnnie brnieńska Gęś na sznurku z szaloną wersją Maestra i Marketky i tam właśnie idę.
    ale na razie idę na bardzo nudne zajęcia. achjo. i nie poczytam po drodze, bo mi źle w tramwajach:(

    • czechozydek pisze:

      Ja mam taki problem, że przeglądam, co przeczytali znajomi i obserwowani na LC plus wymieniam się z penpalkami listą przeczytanych książek plus czytam blogi książkowe… I potem wścieklizny dostaję, bo jest tyle fajnych rzeczy, a czasu mało 😉

  2. mizu88 pisze:

    Przez to, że nie mam stałego dostępu do internetu zrobiłam ogromne postępy w czytaniu. Nadal jednak nie jestem w stanie przeczytać na bieżąco wszystkiego, co kupuję. Już nawet chowam nowe książki przed Michałem, bo on nie rozumie, że jak sobie coś upatrzę, to koniecznie muszę to mieć na półce. Od razu i natychmiast 😉 Taka hipertrofia jednak nie przeraża mnie, raczej motywuje.

    • czechozydek pisze:

      Strasznie się pilnuję, by nie kupować wielkich stosów, kiedy Kuba idzie do Empiku, mam ochotę wiać, bo i mnie zaraz najdzie 😉 Teraz mam plan, by się odciąć od neta na jakiś czas i poogarniać zaległe książki, zobaczymy, co mi z tego wyjdzie.

      • Anna pisze:

        nie chodzić do empików! chodzić do księgarni, nie marketów z książkami! (co prawda Dzienniki Osieckiej mam stamtąd, ale już mi głupio było prosić kogoś, żeby mi kupował książke gdzieś indziej)

      • czechozydek pisze:

        To nie ja chodzę do Empików, tylko mój narzeczony 😛 Osobiście z takich marketów wolę Matras, wiele razy ja i moja siostra zrobiłyśmy tam dobre interesy.

  3. Anna pisze:

    wytłumacz mu – jak kocha to zrozumie!

  4. szurens pisze:

    …wścieklizna to małe słowo. Gdy za dużo pracuje, zbyt wielu ludzi ciągle chce czegoś ode mnie to jestem rozdrażniony tak, że bez kija nie podchodź. Kiedy nastawię się na czytanie bo zaplanowałem czas dla siebie to często zasypiam bo jestem normalnie zjebany jak koń po westernie. Nie jestem w stanie zarwać nocy na czytanie i tego wam zazdroszczę. Kupowanie książek sprawia mi przyjemność tylko budżet mam napięty. Nie można mieć wszystkiego. Do tego wszystkiego Martyna (12) mała filmoznawczyni co wieczór pyta kiedy koncze pracę i co dziś obejrzymy… Od tygodnia obiecuję jej „Obecność” … ech życie i ciągłe wybory… Ale i tak jestem szczęśliwy czego i wam życzę 😛 dobranoc państwu

    • czechozydek pisze:

      Ja nie zarywam nocy. Na nic. Mam taki organizm, że w okolicach drugiej chce mi się strasznie spać i mózg mi się wyłącza.
      Mam teraz małe plany, jak poprawić swoje czytelnictwo, ale o tym w nowej notce 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s