Adam Georgiev, „Planeta samych chłopców”

352x500
Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2010
Tłumaczenie: Karol Furmański
Liczba stron: 135
Źródło: BUW

Założyłam po raz drugi kartę w BUWie i szaleję! Na miły początek roku akademickiego – czeska powieść o gejach.

To najlepszy reportaż literacki, jaki czytałem w Czechach – słowa Mariusza Szczygła zachęcają do lektury. Nie wiem, jak Wy, ale ja do tej pory się nie zawiodłam na czymkolwiek, co ten pan poleca. Spytacie zapewne – jak to do tej pory? Więcej szczegółów za chwilę.

Na Planetę samych chłopców zamierzałam się od kilku lat, nawet już miałam wypisany rewers do Biblioteki Narodowej, który tylko czekał na realizację. Podobnie kilka lat na napisanie czeka wpis na NSh o literaturze LGBT, którą polecam, ale to tak na marginesie. Zastanawiałam się, jak wygląda pisanie o tematyce homoseksualizmu w Czechach, do tej pory moje jedyne zetknięcie z – powiedzmy, że – przykładem tego nurtu to Portret Marcina Blaskowitza Ladislava Fuksa, cieniutka książka, która już trochę lat ma. Jak jest współcześnie?

Gdybym miała jakkolwiek ocenić ewentualny stan dzisiejszy, to nie byłoby zbyt dobrze. xD Oczywiście, nie można tutaj popełniać błędu podstawowego i zakładać, że Georgiev opisuje cały półświatek gejowski Berlina (z przykładami czeskimi i słowackimi. Gdybym była czytelniczką naiwną, wrzuciłabym wszystko do jednego wora) – uogólnianie to jeden z cięższych grzechów na mojej osobistej liście. To tak, jakbym miała powiedzieć, że w PRL-u istniały tylko zniewieściałe ciotki, polujące w parkach na mężczyzn, którym heteroseksualizm wyciekał uszami (kto nie czytał Lubiewa, niech to zrobi ^^).

Przy omawianiu fabuły zwróćmy uwagę na podtytuł – W świecie nagiej konsumpcji wszystkiego i wszystkich. O co chodzi? Główny bohater znajduje się w Berlinie, tam obserwuje i komentuje półświatek gejowski. W tymże półświatku niby istnieje miejsce na uczucia, ale mam wrażenie, jakby żadna z opisywanych postaci nie wiedziała tak naprawdę, czym te uczucia są. Wiele spraw krąży wokół konsumpcji, spraw związanych z pieniędzmi. Przy czym konsumpcja rozszerza się również na sferę seksualną. Powieść kipi wręcz od nadmiaru scen seksu, dziejących się bardzo często w darkroomach – owianych złą sławą miejscach w klubach gejowskich, gdzie można sobie pozwolić na wiele z obcymi mężczyznami. Nie liczą się uczucia czy jakiekolwiek emocje – nadarza się okazja do rozładowania napięcia seksualnego, trzeba korzystać.

Z początku pochłaniałam treść jak szalona, nawet podczytywałam to w autobusie na trasie BUW-dom na Grzybowskiej. Później entuzjazm opadł, pojawił się smutek. Było mi szkoda bohaterów. Wszystkich po kolei. Mam wrażenie, że to, co opisuje Georgiev u siebie i chociażby Żurawiecki w Trzech panach w łóżku, nie licząc kota to pozostałość po czasach, kiedy nie można było się przyznawać do odmiennej niż heteroseksualna orientacji. Gdzie młodzi chłopcy mieli się uczyć, jak powinna wyglądać zdrowa relacja w związku? Pod tym względem oceniam dzisiejsze czasy pozytywnie, bo jest coraz więcej wzorców, a chodzenie do pedałowni nie jest jedynym rozwiązaniem dla gejów. Chyba, że ktoś sam o tym zadecyduje.

To nie jest zła książka, ale przyznam szczerze, już trochę mam dość opowieści o tym, że środowisko gejowskie jest zdegenerowane. Mam wrażenie, że wiele historii powstaje według określonego modelu. U Georgieva przynajmniej tak jest. I dlatego mowa o tym, że się zawiodłam, ponieważ Planeta samych chłopców nic nowego do mojego życia nie wniosła. Ale może do Waszego wniesie?

Inne książki o tematyce gejowskiej:
Ladislav Fuks, Portret Marcina Blaskowitza
Yossi Avni, Ciotka Farhuma nie była dziwką

PS Wczoraj przeczytałam całkiem przyjemną recenzję Radka u Tani z I love books. Cieszy mnie niezmiernie to, że powstają powieści o homoseksualistach dla młodzieży – za moich czasów wielkim szałem było to, jak dorwałam Linię piękna albo Wampira Armanda, a to zdecydowanie nie są książki dla gimnazjalistów xD

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii LGBT, literatura czeska i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s