Na Walentynki: „42 listy miłosne”


Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2008
Tłumaczenie: Maciej Raginiak
Liczba stron: 307
Źródło: BUW

Udało mi się znaleźć świetną książkę, która podsumowuje moje uczucia wobec święta zakochanych.

Rzadko kiedy czytam antologie. Może dlatego, bo rzadko na nie trafiam. ^^’ Jakoś mnie do nich nie ciągnie, wolę zwykłe powieści (albo serie powieści). Jedyne zbiory opowiadań, które połykam, to zbiory autorstwa Andrzeja Pilipiuka. I Etgara Kereta, ale Keret to zupełnie inna liga ❤ I chyba dlatego sięgnęłam właśnie po 42 listy miłosne – widzicie, że Keret jest jednym ze współautorów. No ja miałam nie sprawdzić, co nowego Keret mógł napisać o miłości?

Na pewno ktoś z Was pomyśli: no dobrze, ale Keret napisał pewnie tylko jeden list. Czy warto czytać pozostałe czterdzieści jeden? I czy warto o tym pisać na blogu? Ja również zadałam sobie te pytania i postanowiłam sprawdzić, czy nie znajdzie się jeszcze coś innego poza Keretem. Owszem, znalazły się opowiadania Davida Bezmozgisa*, Francine Prose oraz M.G. Vassanjiego.

W telegraficznym skrócie o dziełach wymienionych autorów:

– to, co napisał Keret widziałam już w którymś tomie jego opowiadań, nie pamiętam niestety, w którym. Bohaterką jest kobieta mająca właśnie urodziny;

– Bezmozgis mnie zaskoczył listem od Żydówki ze Związku Radzieckiego;

– Francine Prose z chęcią uścisnęłabym łapkę, albowiem pokusiła się o napisanie listu do Kafki (nadawcą jest Felicja Bauer, z nią Kafka był kiedyś zaręczony);

– u Vassanjiego natomiast pojawia się miasto moich snów, Tel Awiw.

Gdy tylko skończyłam czytać ostatnie opowiadanie, doszłam do wniosku, że wyżej wymienione historie to trochę mało na konstruktywną notkę, także ocenię całość.

Z antologiami bywa tak, że poziom autorów jest najróżniejszy – od niektórych tekstów nie mogłam się oderwać, nad paroma przysypiałam, a inne (ze dwa, trzy) pominęłam bez doczytania nawet do połowy. Szkoda życia. Nie wiem, na podstawie jakich kryteriów te opowiadania były wybierane, większość jednak odebrałam pozytywnie i zastanawiam się nawet nad tym, czy by nie poszukać jakichś książek części autorów.

Jest coś, co mi szczególnie zapadło w pamięć podczas czytania. W tej antologii ze świecą szukać cukierkowych historyjek o zakochanych. Tytułowe „listy miłosne” nie są często adresowane do ukochanych, do drugich połówek albo do partnerów. Niektórzy adresaci to np. matka, nauczycielka, bogaty Amerykanin czy święty Mikołaj**!

Miłość ma różne oblicza. Nie musi być przystrojona w czerwienie i róże, nie musi mieć na czole serduszka i kwiatka w ręce.

Z Walentynkami jest ten problem, że skupiają się głównie na zakochanych. Na tych, co to mają się odnaleźć bądź na tych, co chcą się odważyć i wyznać uczucia. A reszta? xD Ja dzisiaj ugotowałam obiad i byłam na zakupach w IKEA. Powiecie, że zero romantyzmu.

Kochani, ja romantyzm mam codziennie. Mam romantyzm, kiedy narzeczony przyjdzie się przytulić, kiedy przykrywa mnie kołdrą lub kocem, ten romantyzm objawia się nawet podczas zakupów czy sprzątania. To taka zwyczajna miłość, bez rozdmuchania.

Czasem mam wrażenie, że ludzie podczas wymawiania słowa miłość mają na myśli tylko tę otoczkę z Walentynek. A pozostałe rodzaje miłości to coś z innej planety.

Dlatego polecam 42 listy miłosne tym, którzy potrzebują poczytać o tym, co może być z innej planety 😉

* nazwisko mnie powala; autor pochodzi z Łotwy, może po łotewsku to co innego znaczy, niż po polsku… ^^’

** naprawdę szalony pomysł, ale się sprawdził, polecam to opowiadanie xD

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii literatura izraelska (po hebrajsku), pozostałe, wątek żydowski i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s