Markéta Pilátová, „Jura a lama”


Wydawnictwo Lepress, Praha 2012
Liczba stron: 64
Źródło: pożyczone

Moje pierwsze spotkanie z książką dla dzieci o tematyce homoseksualizmu. Wpis dedykowany Annie Militz za zostanie setną fanką Czechożydka na Facebooku 🙂

Jakiś czas temu ogłaszałam na Facebooku, że dla setnego fana/fanki będzie przewidziana nagroda pod postacią specjalnego wpisu na życzenie. Anna miała okazję wybrać jaką tylko chciała książkę (oczywiście, zgodną z tematyką bloga), ja zaś miałam za zadanie ją przeczytać i o niej opowiedzieć. Miałam obsuwę z tym wpisem, przyznaję szczerze… Pluję sobie w brodę z podwójną siłą! Czemu podwójną? Ano dlatego, że Jura a lama to jedno z dużych zaskoczeń literackich w tym roku (dla mnie, oczywiście). Mam taką cichą nadzieję, że kolejni „setni” czytelnicy będą mnie podobnie zaskakiwać. 🙂

Na początku muszę powiedzieć, że zabrałam się do lektury bez żadnego wcześniejszego researchu czy zadania podstawowego pytania o treść. Chciałam zrobić sobie niespodziankę… ^^

I tak oto dostałam do rąk pierwszą w moim życiu książkę dla dzieci z wątkiem homoseksualnym, albowiem nasz bohater Jura (zdrobnienie od Jiří) ma dwie mamy – Jolę i Julę. Już na wstępie zostałam uraczona historią o tym, jak to Jula i Jola się pokochały, wzięły ślub i urodził im się synek.

I w tym momencie muszę zacytować Kubę – No dobra, ale jak sobie zrobiły to dziecko?* Przyznacie, że dobre pytanie. Cóż… Tego autorka nie wyjaśnia. 😉 Jako czytelnik zostałam postawiona przed faktem dokonanym: obie panie mają synka, prowadzą gospodarstwo, hodują owce, a w wolnych chwilach muzykują z latoroślą.

Nie mam żadnych pretensji do pisarki, że nie wyjaśniła historii pojawienia się na świecie Jury – no sorry, przecież to książka dla dzieci! A w baśniach braci Grimm były jakieś wzmianki o tym, w jaki sposób dziecko miało okazję pojawić się na tym łez padole? Z tego, co pamiętam, nie. Bo taka wiedza nie jest potrzebna w książce.


Musicie przyznać, że ilustracje i okładka są naprawdę ładnie narysowane.

Nie wątek homoseksualny jednak jest tutaj najważniejszy. Całość książki skupia się wokół codziennego życia w gospodarstwie i tego, że Jula i Jola przywiozły z Boliwii stadko lam. Właściwie lamy chwilami przykuwają całą uwagę czytelnika (odczułam to na własnej skórze) – mówią po indiańsku, uczą się czeskiego i są bardzo przyjaznymi stworzeniami, w przeciwieństwie do tępych i wrednych owiec.

Ubawiłam się przy tej książeczce setnie. Bardzo prosty i jednocześnie ciekawy język, miłe dla oka ilustracje, te lamy :), a przede wszystkim zgoda, w jakiej żyją ludzie i zwierzęta. Plus kot, którego przy byle okazji boli głowa 🙂

***

Zastanawiałam się ostatnio trochę nad literaturą (nie tylko literaturą zresztą) dla dzieci a wątkami homoseksualnymi. Sama pamiętam, jak bardzo się zdziwiłam podczas oglądania Czarodziejki z Księżyca (jakby ktoś nie pamiętał, dwie z czarodziejek były parą) – miałam cztery lata w momencie, gdy dowiedziałam się o istnieniu innej niż heteroseksualna orientacji. W książkach nie znajdowałam odpowiedzi na pytanie, jak to jest możliwe, za moich czasów nie podejmowano chyba wysiłku pisania o tym. Teraz jest inaczej: jakbym chciała, mogłabym kupić książeczkę o dwóch pingwinach płci męskiej, co razem wysiedziały jajo (oparte na faktach), co i rusz w Internecie trafiam na powieści dla młodzieży, gdzie jednym z bohaterów jest nastoletni gej (nic o lesbijkach nie wpada mi w ręce). Gdybym teraz była dzieckiem, pewnie inaczej bym podeszła do niektórych spraw po wejściu w wiek dojrzewania czy w dorosłość.

Cieszę się, że takie książki jak Jura a lama wychodzą. Że można pokazać, jak wygląda funkcjonowanie rodziny z dwiema mamami albo dwoma ojcami. Że człowiek nie musi się dowiadywać o tym, że homoseksualizm występuje w przyrodzie w wieku dorosłym (bądź w momencie, kiedy sam się zorientuje, że go ciągnie do jego własnej płci). Tak na marginesie: chyba zacznę zbierać materiały do drugiej części tej notki. 😉

Książkę oceniam na plus. Jeśli chodzi o czeski rynek wydawniczy, w maju jadę do Pragi  i postaram się upolować Radka, powieść o kilkunastoletnim geju. Jestem bardzo ciekawa, jak ta historia wygląda!

*bardzo często opowiadam narzeczonemu o czytanych właśnie książkach; Jego opinie są zazwyczaj rozbrajające.

Źródło obrazków: ceskatelevize.cz

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s