Wątek żydowski: Dorota Combrzyńska-Nogala, „Wytwórnia wód gazowanych”


Wydawnictwo MG, Kraków 2012
Liczba stron: 495
Źródło: Dedalus

Za mało wody gazowanej, za dużo dłużyzn, w sam raz ludzkich historii, co mogły się zdarzyć każdemu.

Już nie pamiętam, gdzie po raz pierwszy przeczytałam o Wytwórni wód gazowanych. Streszczenie z tyłu okładki oraz uśmiechnięta pani z przodu (do tego trzymająca syfon – oj, cały czas mi się dzieciństwo przypomina…) zachęciły mnie do lektury już dawno temu. Cały czas pamiętałam, by to skądś wziąć… Aż wreszcie okazja nadarzyła się sama, bo wypatrzyłam tę książkę w Dedalusie.

Posłużę się pięknym powiedzeniem – jarałam się z początku omawianą pozycją jak dzika kuna w agreście*… Do momentu, gdy porządnie wgryzłam się w fabułę. Ale po kolei:

Wytwórnia wód gazowanych zaczyna się w momencie śmierci prawie stuletniej staruszki, Eleonory Jareckiej, de domo Pstrońskiej. Zejście z tego łez padołu jest o tyle nietypowe, że gwałtowne – starsza pani spada z drabiny. Wkrótce potem czytelnik przenosi się w czasie o sto lat wcześniej, kiedy to staruszka, wtedy nazywana Lenorką, przychodzi na świat.

Możnaby rozkminiać żywot Eleonory Jareckiej godzinami. Sto lat w końcu to nie pikuś, zwłaszcza, że sama staruszka też była w gorącej wodzie kąpana i sporo się wokół niej działo. Skupmy się na wątku żydowskim.

Autorka postawiła na relacje Eleonory i jej rodziny z żydowskimi mieszkańcami Łasku – zarówno te przed-, jak u tuż powojenne. Nie pokazano co prawda obrazu społeczności żydowskiej z jakimiś niesamowitymi szczegółami, ale już same napomknięcia i żydowskie imiona przewijające się gdzieś między zdaniami sprawiły, że uważniej czytałam książkę.

Największy motyw to historia starego Bluma, który po wojnie wrócił z Auschwitz schorowany i właściwie już umierający. Eleonora przygarnęła go pod swój… a właściwie jego dach – wraz z mężem i córką zajęła dom po rodzinie Blumów. Jakub po powrocie dopytywał o to, czy ktoś z jego rodziny przeżył. Jarecka nie powiedziała mu, co się stało z jego wnuczką, którą mogła wziąć na przechowanie…

Okazało się jednak, że przeżył wnuk Bluba, młody chłopak o imieniu Abraham, przechowany przez sąsiadów. Dzięki temu stary odzyskał część sił i postanowił pomóc Eleonorze w rozkręceniu Wytwórni Wód Gazowanych – niezbyt legalnego przedsięwzięcia w czasach, gdy komuniści zaczynali się rozkręcać.

Blum i jego wnuk stają się bohaterami drugoplanowymi od momentu cudownego spotkania do wyjazdu do Izraela. Dla mnie wprowadzenie wątku cudownego ocalenia dwóch krewnych to ciekawe zestawienie postaci świata minionego (żydowska społeczność Łasku) z tym, co się stało po wojnie (kiedy władzę przejęli komuniści). Emigracja do Państwa Żydowskiego nie musiała mieć miejsca, ale Jakub się uparł. Zastanawia mnie cały czas, jak wielu Żydów w naprawdę ciężkim stanie postanowiło wtedy opuścić rodzinne strony.

Poza Blumami przez książkę przewija się jeszcze kilka osób, w tym Chaja, która na początku wojny oddała siostrze Eleonory na przechowanie menorę i świeczniki. Powiem szczerze, aż się wzruszyłam, gdy Jarecka opowiadała swojej wnuczce, że Amelia nigdy tego nie sprzedała, całe życie czekając na powrót Chai Cynamon bądź kogokolwiek z jej rodziny.

Cóż, powieść czytało mi się w kratkę. Raz byłam zachwycona i przerzucałam kartki z prędkością światła, innym razem przedzierałam się przez dłużyzny przez kilka dni. W połowie książki wkurzyłam się na to, że tak zwlekam z jej dokończeniem, zabrałam tomiszcze do pracy i w trzy dni to zmęczyłam.

Nie wiem, skąd autorka czerpała inspiracje dotyczące Żydów z Łasku, ale brawa za to, że stworzyła naprawdę ciekawe i pełnokrwiste postacie. Mimo dłużyzn ciągle wypatrywałam kolejnych osób żydowskiego pochodzenia i wreszcie pod koniec jedną znalazłam. Ale o tym Wam już nie opowiem, bo to byłby spoiler stulecia. 😉

Wytwórnia wód gazowanych może nie stanowi lektury lekkiej, łatwej i przyjemnej, ale wątek żydowski jest zbudowany solidnie. Warto to przeczytać.

Zresztą, nie wiem, czy to tylko ja tak źle znoszę dłużyzny, czy to poważna wada książki… Co o tym sądzicie z własnego czytelniczego doświadczenia?

* UWIELBIAM TO POWIEDZENIE. XD

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii wątek żydowski i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s