Emil Hakl, „O rodzicach i dzieciach”

 Fundacja Pogranicze, Sejny 2007
Tłumaczenie: Jan Stachowski
Liczba stron: 127
Źródło: Dedalus

Ojca i syna rozmowy o życiu. Bycie w Czechach sprzyja rozmowom na wszelakie egzystencjalne tematy. 😉

Długo się zbierałam do tej powieści. Po Zasadach śmiesznego zachowania musiałam odpocząć od Hakla – chciałam sięgnąć po O rodzicach i dzieciach wcześniej, jednakże co zerkałam na półkę, to mi się odechciewało natychmiast. Teraz trochę żałuję: czytało mi się to o wiele lepiej, niż Zasady… i nie miałam żadnych problemów ze zrozumieniem, o co autorowi chodziło.

Zasadniczo sytuacja jest prosta: mamy syna i ojca. Syn ma na imię Honza (Honza. Tak, jak w Zasadach śmiesznego zachowania. Zacznę to uważać za podejrzane, jak trafię na kolejnego Honzę w twórczości Hakla), na nazwisko Beneš (i podkreśla, że nie jest z tych Benešów). Ojciec dorabia sobie w ZOO jako przewodnik wycieczek i co i rusz wspomina czasy pobytu w Chorwacji, pardon, w Jugosławii, ale na terenach dzisiejszej Chorwacji.

Syn i ojciec rozmawiają. Na tematy wszelakie. Rozmowy rodzica z dzieckiem pochwalam, nawet, jak dziecko jest już dorosłe. Zaskoczenie u mnie pojawiło się w momencie, kiedy rozważania zeszły na tematy damsko-męskie – tak daleko posunięte, że aż dziwnie to wyglądało. Nie pasowało mi to do stereotypów relacji ojciec-syn (chyba samym bohaterom też nie: ojciec podkreślał, że nie powinien o niektórych rzeczach mówić, ale i tak powie), co nie znaczy, że z miejsca skreślam tę książkę. Wprost przeciwnie! Bardzo mi się podobały wymiany zdań, doświadczeń, argumentów między bohaterami. Autor doszedł chyba do wniosku, że należy chrzanić konwenanse i to, że o niektórych sprawach nie powinno się rozmawiać z synem. Ale dlaczego nie powinno? Syn też człowiek, taki sam mężczyzna, tylko młodszy. Czapki z głów. 🙂

Zwłaszcza, że te rozmowy ojca z synem stały na bardzo wysokim poziomie. Nie tylko ze względu na życiowość poruszanych tematów – urzekły mnie nawiązania do literatury czeskiej i światowej oraz poczucie humoru, które nieraz sprawiło, że moje chichotanie było słychać kilka boksów dalej. Sami zobaczcie:

Tutaj życie kręci się jak w jakiejś przedwojennej komedii albo durnowatym włoskim pornosie… Jak zamach na Heydricha w wykonaniu lalkowego teatrzyku dla dzieci…

To zestawienie jest tak wzięte z kosmosu, że aż śmieszne.

Wspomniałam na początku o tym, że bycie w Czechach sprzyja rozmowom. Bo to prawda, czy chcecie wierzyć, czy nie. W lipcu tego roku pojechałam do Pragi z mamą i zauważyłam, że po powrocie nasze relacje się nieco polepszyły. Ogólnie nie są idealne i raczej nie będą, ale sporo rozmawiałyśmy podczas zwiedzania i wyszło nam to na dobre. Najlepiej wspominam podziwianie widoków w Kutnej Horze i towarzyszące temu rozkminy na tematy życiowe.

Hakl mnie urzekł tym razem. Nie dziwię się, że O rodzicach i dzieciach stało się tak popularne w Czechach. Owszem, było tu trochę prymitywnych scen lub pojedynczych kwestii, ale przecież życie składa się również z elementów prymitywnych.

Polecam.

Inne książki Emila Hakla:

Zasady śmiesznego zachowania

Słówko o ekranizacji: Będzie krótko i zwięźle – filmu nie widziałam, ponieważ nie ma go w żadnym z moich źródeł. _^_ Niemniej jednak chętnie bym go obejrzała. Czy ktoś z Was, moi drodzy, ma może ten film i byłby w stanie mi go udostępnić?

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ekranizacje, literatura czeska, wątek czeski i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s