Aleksander Kaczorowski, „Gra w życie. Opowieść o Bohumilu Hrabalu”


Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2004
Liczba stron: 184
Źródło: BUW

Powiem krótko: Grę w życie można spokojnie zaliczyć do grona najlepiej napisanych biografii. Ostrzegam, wciąga!

To jak: zabił się ten Hrabal czy nie?

Dla tych, co nie wiedzą: trzeciego lutego 1997 roku Bohumil Hrabal wychylił się z okna na piątym piętrze szpitala na Bulovce i wypadł, ponosząc śmierć na miejscu. Do dziś nie wiadomo, czy pisarz popełnił samobójstwo, czy to był nieszczęśliwy wypadek – sama nie skłaniam się ku żadnej z opcji, wszystko się mogło wydarzyć.

Książka Aleksandra Kaczorowskiego zaczyna się od przywołania tego zdarzenia. Nie kończy się jedynie na wzmiance – pytanie, czym była śmierć Hrabala jest czymś w rodzaju osi napędowej biografii. U Zgustovej całość kręciła się wokół fenomenu życia, Kaczorowski postawił na zupełnie inną kartę.

Hrabal w Grze w życie jest pokazany z najrożniejszych stron – jako syn (bycie nieślubnym dzieckiem napiętnowało go na całe życie, przy czym to nie była kwestia postrzegania Bohumila przez społeczeństwo, pisarza krzywdziła bardziej świadomość faktu, iż jego rodzice nie byli w formalnym związku), młody chłopak, pisarz, mąż (Kaczorowski kładzie nacisk na to, że państwo Hrabalowie nie do końca do siebie pasowali, niemniej jednak ich małżeństwo było udane), przyjaciel… Z każdej narzuconej mu przez życie roli Hrabal wywiązał się znakomicie.

Wydaje mi się, że każdy biograf opisuje czyjś życiorys na swój unikalny sposób. Niby wszystkie informacje są te same, a zupełnie inaczej czytało mi się książkę Zgustovej czy właśnie Grę w życie. Kaczorowski na przykład poddaje różne kwestie w wątpliwość, chociażby spotkanie Hrabala z przyrodnią siostrą. Kto wie, co się naprawdę wydarzyło? Tego typu podejście może sprawdzić, że czytelnik będzie ciekaw, jego pragnienie informacji nie zostanie zaspokojone, w związku z czym będzie poszukiwał dalej. A co za tym idzie – czytał więcej.

Szczególna uwaga poświęcona jest Pociągom pod specjalnym nadzorem. Można to rozpatrywać jako kamień milowy w twórczości Hrabala; zastanawiałam się nawet, czy to nie jest jego opus magnum, przy czym zrobiłam szybki przegląd pozostałej twórczości i z żalem musiałam odejść od tej teorii. Niemniej jednak Pociągi… to dzieło szczególne, bardzo ważne ze względu na wątki autobiograficzne oraz szereg innych tematów.

Kaczorowski w pewnym momencie przywołuje Auteczko, króciutką powieść o jednym z kotów Hrabala. Tytułowa Auteczko była bliska sercu pisarza – skuszona wizją przeczytania ciekawej i zapewne ciepłej opowiastki o Hrabalowych kotkach kiedyś sięgnęłam po tę książkę. I to był błąd.

Moi drodzy, Auteczko to na chwilę obecną jedyny tekst Hrabala, o którym wpis nigdy się tu nie pojawi. Bo żadna siła nie zmusi mnie do ponownej lektury. Nie i koniec. Kaczorowski przypomniał mi traumę, którą przeszłam po skończeniu tej „ciepłej i miłej opowiastki o kotkach” – zrobił to tylko jednym akapitem. Brrrr.

Podsumowując – Gra w życie jest warta przeczytania. Może nie w pierwszej kolejności, ale według mnie to pozycja obowiązkowa.

Inne książki związane z Bohumilem Hrabalem:

Pociągi pod specjalnym nadzorem

Sprzedam dom, w którym już nie chcę mieszkać

Czuły barbarzyńca

Postrzyżyny

Monika Zgustová, Bohumil Hrabal

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii literatura o Czechach, wątek czeski i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Aleksander Kaczorowski, „Gra w życie. Opowieść o Bohumilu Hrabalu”

  1. Jacek Szura pisze:

    Nie znam jeszcze… ale już jestem ciekawy, jak będzie mi się ją czytało po Mazalu?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s