Ivan Martin Jirous, „Magorovy labutí písně”

Dane mojego wydania:
Nakladatelství Rozmluvy, 1989
Liczba stron: 103
Źródło: pożyczone

Powyższa grafika jest tak przecudowna, że musiałam ją wrzucić. ^^ To okładka płyty CD, jakby ktoś pytał.

Czeski underground, poezja więzienna i polski odbiór tejże.

O Magorze (bo taki pseudonim miał Ivan Martin Jirous) usłyszałam po raz pierwszy na zajęciach z literatury współczesnej. Magor to po czesku wariat – tym jednym słowem można spokojnie opisać Jirousa. Miał bowiem takie życie, że nie sposób nazwać go kimś innymi niż wariatem 😉

Z zajęć pamiętam kilka jego wierszy oraz fakt, iż był przedstawicielem czeskiego undergroundu. O tymże zjawisku pisałam już jakiś czas temu podczas omawiania …będzie gorzej Jana Pelca. Tam Ivan Martin Jirous jest ukazany właściwie tylko jako Magor – szaleniec, świrus, nic poza tym. Ten wizerunek artysty nie zgadzał mi się z tym, o czym mówiliśmy na literaturze, postanowiłam więć zgłębić Magorovy labutí písně na spokojnie i skonfrontować je ze współczesnym polskim czytelnikiem (za cel obrałam sobie kolegę z pracy).

Powiedzcie mi, jak człowiek uznany za wariata może napisać tak poruszający wiersz:

Jak dlouho Bože ještě snesu
že žiju v ustavičném stresu?

Tak dlouho jak se Tobě zachce
potrvá moje frustrace

Pokorný jsem přemáhám strach
dnes budu Tě prosit v modlitbách

abys mi aspoň po tom všem
položil do úst k básním šém

Wydaje mi się, że słowa tutaj użyte są zrozumiałe dla Polaków, także nie zamieszczam własnego tłumaczenia. Powyższy tekst jest pierwszym wierszem w tomiku.

Zastanawiała mnie jedna kwestia – o czym właściwie może myśleć taki więzień? Co mu doskwiera najbardziej? Za czym tęskni, co przywołuje we wspomnieniach, o czym rozmyśla?

Przede wszystkim religia. Postacie Boga, aniołów i świętych co i rusz przewijają się w wierszach Jirousa. Mnie osobiście najbardziej poruszył tekst o śmierci Johna Lennona i o tym, jak święta Cecylia (patronka muzyków) nad nim płacze…

Jirous wspomina w swoich wierszach również o przyjaciołach – tych za granicą i tych znajdujących się w identycznej sytuacji, co on sam. W więzieniu, prześladowanych, bojących się o przyszłość.

Mam wrażenie, że polski przekład wierszy Magora zdobyłby u nas sporą popularność, zwłaszcza, gdyby zajął się nimi ktoś mający pojęcie o tym, jak się żyło w czasach komunizmu u nas i w Czechosłowacji.

Pomoz mi svatý Antoníne
ó pokoušených patrone
pomoz mi svatý Antoníne
abych měl silu říct jim ne

Magorovy labutí písně wyszły najpierw poza granicami Czechosłowacji w monachijskim wydawnictwie Poezie mimo Domov (poezja poza domem). Ivan Martin Jirous otrzymał za nie nagrodę Toma Stopparda.

We wrześniu ubiegłego roku poczułam się podobnie, jak Szurens. Myślałam kiedyś nad tym, czy uda mi się spotkać Jirousa i chociaż chwilę z nim porozmawiać. Niestety, nie zdążyłam – Magor zmarł po ciężkiej chorobie. Spóźniłam się!

Uważam, że po jego twórczość powinni sięgnąć nie tylko bohemiści, ale też zwykli czytelnicy. Na moim koledze wiersze Magora zrobiły dość spore wrażenie (tłumaczone przeze mnie na szybko lub nawet czytane po czesku) – pewnie też dlatego, że rzeczony kolega był trochę obeznany w rodzimej literaturze z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.

We mnie poezja Magora pozostanie na długi, długi czas.

 

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii literatura czeska, Poezja, wątek czeski i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Ivan Martin Jirous, „Magorovy labutí písně”

  1. Anna pisze:

    Trochę Magora, przede wszystkim jego „Sprawozdanie o trzecim odrodzeniu muzycznym w Czechach”, jest dostepne po polsku w książce „Czeski underground. Wybór tekstów z lat 1969-1989”, wyd Atut, 2008
    http://www.atut.ig.pl/?17,czeski-underground

  2. Lolanta pisze:

    Nie wiedziałam, ze istnieje coś takiego jak „poezja więzienna” 😀 Zawsze się u ciebie dowiem, czegoś ciekawego 😉 Mogłabyś przetłumaczyć ten fragment? „abych měl silu říct jim ne”

  3. starsza koleżanka bohemistka pisze:

    Moje klimaty 🙂
    Dobre kilka lat temu z przyjemnością pisałam pracę dyplomową nt. czeskiego undergoundu (skupiając się głównie na Egonie Bondym), bardzo ciekawa tematyka.
    Polecam zapoznać się z pozycją „Undergounrd – kapitoly o českém literárním undergoundu”, autor Matrin Pilař (w książce jest też o czeskiej muzyce undergoundowej). Jakby co mam tę książkę (nie wiem, jak z dostępnością w Polsce obecnie – kilka lat temu jej nie było nawet w bibliotekach uczelnianych). Bardzo polecam także „Pohledy zevnitř – česká undergroundová kultura ve svědectvích, dokumentech a interpretacích” Martina Machovca.
    Na ten temat pisał też L.Engelking w „Surrealizm, undergound, postmodernizm”.

    Utwory Bondy’ego bardzo polecam (w oryginale).

    Pozdrawiam.

    • czechozydek pisze:

      Dziękuję za polecenie! Może, kiedy wreszcie uporam się z magisterką i innymi dręczącymi mnie rzeczami będę w stanie pochylić się nad czeskim undergroundem tak, jakbym chciała 🙂 Czyli dokładnie.

  4. Natalia pisze:

    Dzięki Tobie poznałam tę postać i teraz umrę bez opisanego wyżej tomiku!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s