„Czytam wszędzie” – słów kilka o nowej kampanii Wolnych Lektur

Death_to_stock_photography_weekend_work (10 of 10)

Z polskim czytelnictwem bywa, jak sami pewnie zdążyliście zauważyć, różnie. Media grzmią o tym, że Polacy mało czytają, podczas gdy w warszawskim metrze codziennie widzę tłumy czytających… Zdaję sobie jednak sprawę z tego, iż widziani przeze mnie ludzie to jedynie odsetek tych, co powinni czytać, by ich mózg nie zamienił się w kalafior wskaźniki czytelnictwa skoczyły w górę.

Ja rozumiem, że ludziom może się nie chcieć. Że są zmęczeni pracą/rodziną/dziećmi/niepotrzebne skreślić. Ostatnimi czasy sama mało czytam w dojazdach, jestem zbyt zmęczona upałami, wolę posłuchać muzyki. Niemniej jednak zaczynam powolutku wracać do czytania w metrze. A czytania w kolejkach nie odpuściłam sobie ani na chwilę – kolejki zwykle formują się w klimatyzowanych pomieszczeniach 😉

Mi na przykład ciężar książki nie przeszkadza. Docierają jednak do mnie słuchy, że niektórym sprawia trudność targanie ze sobą wielkiego tomiszcza tylko po to, by móc poczytać w drodze do pracy (wiadomo, niektóre zajmujące książki mają po kilkaset stron). Moi znajomi odkładają czytanie na późny wieczór, zastępując je – podobnie jak ja to czynię – muzyką lub ewentualnie gazetą. Nie wiedzą, że ich smartfony, tablety czy inne urządzenia (noszone przecież wszędzie i włączane przy każdej okazji) mogą z powodzeniem zastąpić czytnik e-booków lub wyżej wspomniane tomiszcze.

Z wielką przyjemnością przeczytałam o najnowszej akcji Fundacji Nowoczesna Polska o nazwie Czytam wszędzie:

Czytam wszędzie to kampania promująca czytelnictwo w miejscach, w których ludzie czekają: w przychodni lekarskiej, urzędzie, na dworcu, w autobusie, samolocie czy pociągu. „Czas oczekiwania nie musi być stracony – może być okazją do oddania się lekturze, zamieniając w ten sposób irytującą konieczność w dodatkową okazję do kontaktu z kulturą” – mówi Jarosław Lipszyc, prezes fundacji Nowoczesna Polska, która prowadzi bibliotekę WolneLektury.pl.

Akcja ta ma na celu nie tylko propagowanie czytelnictwa w miejscach teoretycznie temu niesprzyjających. Jednym z założeń, o czym możecie przeczytać niżej, jest także promocja zasobów Wolnych Lektur – biblioteki otwartej całą dobę, zawierającej nie tylko lektury szkolne i niewiele wnoszące do naszego życia teksty sprzed wielu lat:

Fundacja chce pokazać odbiorcom, że wykorzystywane przez nich urządzenia mobilne (tablety, smartfony, czytniki e-booków, komputery przenośne) mogą pomagać w kontakcie z literaturą w każdej chwili i każdym miejscu dzięki internetowej bibliotece WolneLektury.pl. Książki elektroniczne i audiobooki w niej opublikowane są darmowe, pozostają w zasięgu ręki 24 godziny na dobę, 365 dni w roku i nie dotyczy ich problem ograniczonej liczby egzemplarzy.

Czemu o tym wszystkim piszę? Ostatnio spędziłam miłą godzinę na czytaniu wierszy Zuzanny Ginczanki, znalezionych właśnie na Wolnych Lekturach. Teksty tej polskiej poetki żydowskiego pochodzenia trafiły niedawno do domeny publicznej, co sprawia, że spokojnie mogę o nich napisać i podać Wam ich legalne źródło w Internecie. Nie ma potrzeby wybierania się na przykład do Biblioteki Narodowej, wypisywania rewersu i czekania ponad godzinę na realizację – wystarczy kilka kliknięć.

O Ginczance napiszę jakoś niedługo, jest o czym pisać. Natomiast teraz zapraszam Was wszystkich do przeglądania zasobów na Wolnych Lekturach – nawet nie wiecie, ile darmowych e-booków może pomieścić Wasz telefon. 😉

Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Źródło zdjęcia: Death to Stock

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Audiobooki, E-booki, eventy i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „„Czytam wszędzie” – słów kilka o nowej kampanii Wolnych Lektur

  1. Tak czasem też czytam, głównie sztuki teatralne, ale zawsze staram sie mieć przy sobie papier 😉

  2. Lolanta pisze:

    Bardzo popieram akcję. Bo po co tracić czas bezczynnie i jeszcze się z tego powodu denerwować, skoro można czytać 🙂

  3. mizu88 pisze:

    Moim przekleństwem jest choroba lokomocyjna 😦 Dlatego nie mam jeszcze czytnika e-booków i tak bym go nie używała :/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s