Agata Tuszyńska, „Oskarżona: Wiera Gran”

Oskarzona_sepiowa.cdr Wydawnictwo Literackie, Kraków 2010
Liczba stron: 463
Źródło: prezent ślubny

Polska Żydówka, pieśniarka, artystka. Kolaborantka, zdrajczyni, wydająca własnych braci gestapowcom. A może niewinna, zaszczuta przez wszystkich kobieta?

Podczas tworzenia listy ślubnych prezentów zastanawiałam się nad tym, jakie książki chcielibyśmy otrzymać z Jakubem w prezencie – czego mi i Jemu (fanowi e-booków swoją drogą) brakuje na już i tak przeciążonych półkach? Bez czego nie wyobrażam sobie naszej wspólnej biblioteczki? Jako pierwsza przyszła mi na myśl właśnie Oskarżona: Wiera Gran. Ileż to razy przechodziłam obok tej biografii w wołomińskiej bibliotece, myśląc o tym, kiedy ją wreszcie przeczytam, a na koniec zapominając o niej na widok innego, równie ważnego w tamtej chwili w moim mniemaniu dzieła…

Ostatecznie weszłam w posiadanie omawianego dziś dzieła dzięki człowiekowi, który dzielnie towarzyszył mi i wspierał podczas wszystkich etapów Blogogodów. Danielu, dziękuję. Tobie też dedykuję ten wpis.

***

Wiera Gran, Weronika Grynberg… W ogólnej pamięci bardziej utrwaliło się to pierwsze, jej pseudonim artystyczny. Kiedy usłyszałam o Gran po raz pierwszy, miałam kilkanaście lat, chodziłam do wołomińskiego gimnazjum. Na przestrzeni kilku następnych lat, poprzedzających moją wyprowadzkę do Warszawy, wiele razy spacerowałam po ulicy Warszawskiej, mijając domy, które mijała także Wiera Gran, chyba najbardziej znana żydowska mieszkanka mojego rodzinnego miasta.

Z Wołomina Wiera pamięta drewniane schody czynszowej kamienicy. Strome. Drugie piętro, trudne dla małych nóg, a było jeszcze trzecie. Warszawska 13, róg Chopina. Szłam po nich osiemdziesiąt lat później, na próżno szukając śladu jej stóp na pokrytych po wielekroć olejną farbą stopniach. Kolor błota. Na balkonie, z którego wyglądała na stację, wschodzą kolejne pokolenia maciejki. (s. 40)

W różnych znanych mi wołomińskich przestrzeniach słyszałam nagrania jej piosenek, śpiewanych podobno „do kotleta”. Niespecjalnie przepadałam za samym głosem: zbyt gruby, nie wzruszał mnie. Po przeczytaniu biografii Tuszyńskiej patrzę na postać Gran nie tylko przez pryzmat tego, jaki miała głos.

Po drugiej wojnie światowej Wiera Gran została oskarżona o kolaborację z Niemcami. Według licznych plotek i oskarżeń miała wydawać gestapo innych Żydów, podobno AK wydało na nią wyrok śmierci, który ostatecznie nie został wykonany. Niby nic zaskakującego, życie w tamtych czasach zmuszało do wielu rzeczy. Czasem nawet nie musiało zmuszać, niektórym nie było potrzeba wiele, by zacząć donosić. Z różnych przyczyn.

Jaki jednak powód mogła mieć popularna pieśniarka? O tym jakoś niewielu chciało mówić.

Absolutnie nie skłaniam się ku tezie, że Wiera Gran była niewinna. Wiele na to wskazuje, jednak mimo swojej wiedzy i znajomości różnych źródeł nie umiem stwierdzić, co jest bliższe prawdy. I czym tak naprawdę jest prawda. Gdyby ktoś mnie zapytał o zdanie, wycofam się natychmiast, wymigując się od odpowiedzi.

Faktem jest inna sytuacja: Wiera Gran poświęciła całe swoje późniejsze życie na udowodnienie niewinności i próby normalnego funkcjonowania, krążąc między krajami, moim zdaniem nie mogąc znaleźć dla siebie miejsca. Zmarła osamotniona, bez rodziny, przyjaciół wokół siebie. Na skraju szaleństwa, bez przerwy mówiąca o tym, że jest obserwowana, śledzona, okradana przez swoich wrogów.

Brnęłam przez tę biografię. Zatrzymywałam się raz po raz, przyglądając się załączonym dokumentom, zdjęciom, okładkom płyt i plakatom zapowiadającym koncerty Wiery w różnych krajach. Czytałam po kilka razy słowa samej artystki, wielojęzyczne zdania, ze strachem odkrywałam coś znajomego w wypowiedziach starej, zdziecinniałej kobiety – Gran nie uniknęła starczego zgorzknienia, zdziecinnienia, opryskliwości, traktowania wszystkich z góry. Nie o tym jednak powinnam dzisiaj pisać…

Nie umiem oprzeć się wrażeniu, że za historią piosenkarki stoi coś jeszcze. Tuszyńska dokonała czegoś niesamowitego, pisząc tę książkę – mimo swojej, jak sama to nazywa w pewnym momencie, obsesji, stara się przedstawić postać Gran z wielu perspektyw, nie tylko z własnej, kiedy to obserwowała ją u schyłku życia. Śmiem twierdzić, że ci, co mówią o Oskarżonej…, iż jest to próba wybielenia postaci Wiery, są w błędzie. Autorka stara się, naprawdę stara się napisać o Gran tak dużo, jak tylko może napisać, nie opierając się li i jedynie na tym, co sama artystka jej opowiedziała. Da się wyczytać między wierszami, że coś mogło być na rzeczy. Z jakichś powodów ludzie nie pisali o Wierze w swoich wspomnieniach lub tylko wspominali jej postać przez krótką chwilę, na pewno nie działo się to przez nieposzlakowaną opinię.

Stanowczo odradzam powoływanie się tylko na tę biografię podczas pisania czegokolwiek – artykułu, pracy dyplomowej, nawet notki biograficznej. Prawda o tym, co działo się w getcie warszawskim, jest pojęciem dziś tak względnym… Wystarczy zerknąć do tego, co pisała Izabela Czajka-Stachowicz (którą też można z łatwością oskarżyć o konfabulację), Władysław Szpilman, Stefania Grodzieńska, inni ocaleli. Czy Wiera Gran faktycznie zasłużyła na tak okrutny powojenny los, ciężko mi powiedzieć, niemniej jednak, patrząc na te ciemne oczy spoglądające na mnie z okładki, nie umiem się oprzeć wrażeniu, że artystka nie była do końca niewinna.

Mam też takie przeczucie, że gdyby Wiera Gran wyemigrowała przed wojną, odniosłaby olbrzymi sukces. A jej dalsze losy potoczyłyby się zupełnie inaczej.

Oj, wielki mętlik poczyniła ta książka w głowie mojej, wielki.

***

Wbrew obiegowej opinii Wołomin to nie tylko mafia. To także próby podtrzymania przy życiu pamięci o przedwojennych żydowskich mieszkańcach.

Zrobiłam to zdjęcie dwa lata temu. Z tego, co wiem, tablica, którą tu widzicie, dalej znajduje się na domu przy ulicy Warszawskiej. Tam, gdzie przed wielu laty mieszkała Wiera Gran.

Pieśniarka podobno czekała wiele lat na oficjalne zaproszenie do miasta, gdzie spędziła część lat młodości. Nigdy się go nie doczekała.

1056883_560325654011302_97963126_o

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Literatura historyczna (o Żydach, diasporze, Izraelu), literatura o Holokauście, literatura polska o Żydach, literatura wspomnieniowa (żydowska), wątek żydowski i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s