Przeprowadzka!

Stało się – wraz z Jakubem znaleźliśmy dla siebie nowe, większe lokum. W lokalu przy Grzybowskiej spędziliśmy ponad 2,5 roku, był to czas pełen zmian, wrażeń, radości, a także niespodzianek. Przywiązałam się do Śródmieścia i Mirowa, ale czas najwyższy zmienić otoczenie. No i przestrzeń mieszkalną, bo powolutku przestajemy się mieścić z naszym dobytkiem 🙂

Część z Was na pewno zdziwi nowa lokalizacja. Jest to… Zamordorze (zwane także Rivendell), a konkretnie ulica Rzymowskiego. Dla nieznających Warszawy: Zamordorze to część Służewca, która nie należy do słynnego Mordoru na Domaniewskiej. Do Mordoru mamy blisko, jakby ktoś pytał. 😉

Zapewne zadajecie sobie pytanie, po jaką cholerę dlaczego przenosimy się akurat tam, skoro to miejsce, gdzie psy d…. szczekają ptaki zawracają… Powodów jest kilka, przy czym dla mnie najważniejsza jest potrzeba zmiany otoczenia oraz powiększenie przestrzeni do tworzenia Czechożydkowych bzdurek działania. Kuba zaś będzie miał o wiele bliżej do pracy.

Poniżej garść szczegółów. 🙂

Przeprowadzka, dzień drugi.

A post shared by Jakub Prószyński (@jakub_proszynski) on

To zdjęcie dokumentuje drugi dzień pakowania/przewożenia gratów. Jak widać, Jakub jest pełen entuzjazmu. Mi zaczęło już doskwierać zmęczenie; dzień wcześniej walczyłam z walizkami i plecakami. Okazuje się, że spakowanie całego naszego majdanu to nie była prosta sprawa… Mało nie zaczęliśmy rzucać w siebie papierami rozwodowymi, jak Kuba zobaczył, ile mam książek. Bo niby wcześniej nie widział… #chronicznezbieractwo

Generalnie to zaczęłam pakowanie dwa dni po Wielkanocy. Dzisiaj mija tydzień… Moja rada: jak znacie termin przewożenia pierwszych gratów (o ile zajmujecie się tym na raty), to zacznijcie pakowanie na kilka dni przed. Ja zaczęłam w środę, w piątek przewieźliśmy pierwszą partię – nawet nie wiecie, do jakiego szału doprowadził mnie fakt, że tak naprawdę to spakowałam niewiele rzeczy! Mówię Wam, przemyślcie sprawę, by potem uniknąć niepotrzebnych nerwów.

Generalnie polecam pakowanie przy utworach takich, jak ten. Katowany ostatnio namiętnie przez moją osobę Chopin (a dokładnie soundtrack z Pianisty) niespecjalnie pomaga przy upychaniu gratów do pudeł, za to sprzyja piciu kawy przy oknie i tęsknemu spoglądaniu na synagogę Nożyków.

Przeprowadzka, dzień piąty. Ledwo zipię. #stehovani #przeprowadzka #niechmniektośdobije

A post shared by Dorota Prószyńska (@czechozydek) on

Na zdjęciu powyżej macie okazję zobaczyć pojemniki z logo Więcej Miejsca – jest to nasze najnowsze odkrycie. Pojemniki, w które pakujemy nasz dobytek, są wykonane z twardego plastiku, pomieszczą naprawdę baaardzo dużo rzeczy (przy odpowiednim ich zapakowaniu, oczywiście), są ze sobą kompatybilne (co widać na zdjęciu)… Zalety mogłabym długo wymieniać.

Na chwilę obecną pozostały mi dwa pojemniki do, że tak to ujmę, „dopakowania” 🙂 Dzieje się, oj, dzieje.

Home sweet home. #newhome #przeprowadzka #czechożydek

A post shared by Dorota Prószyńska (@czechozydek) on

Pierwszą noc w nowym miejscu mam już za sobą. Po przebudzeniu najbardziej urzekła mnie cisza panująca na osiedlu. Niby ludzie jechali do pracy, po Cybernetyki śmigały auta, a u nas był spokój.

Jestem zachwycona nowym miejscem, na dniach wrzucę kilka zdjęć (szczególnie widoków z okna) na fanpejdż bloga.

W tym miejscu chciałabym gorąco podziękować Agnieszce i Krzysztofowi Wasilonkom oraz Danielsowi Gratkovskisowi za pomoc w pakowaniu, przewożeniu, wspieraniu nas duchowo oraz materialnie (pod postacią użyczenia walizki i plecaków). Jesteście wielcy i wspaniali!!!

***

Wpis przeprowadzkowy stanowi zamiennik normalnego wpisu. Nie przestałam czytać, ale nie mam ani głowy, ani czasu, a tym bardziej warunków do pisania o książkach, dlatego proszę o wybaczenie. Tylko odgruzuję kawałek biurka, to usiądę do pisania, mam o czym. 😉

A tymczasem możecie mi życzyć przyjemnej podróży – jutro z samego rana wyjeżdżam do Białegostoku na kilka dni. Nie mogę się doczekać! W planach mam wszystkie żydowskie zabytki/miejsca oraz jednodniową wycieczkę do Tykocina. Trzymajcie kciuki, by wszystkie moje plany zostały zrealizowane.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii blog, czechożydek i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Przeprowadzka!

  1. Właśnie zrobiliśmy to samo, przeprowadzaliśmy się w ostatni weekend, a teraz po pracy kręcę meble z Ikei i ustawiam sprzęty. Męczące, ale miłe w sumie uczucie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s